26 stycznia 2013

"Dobre dziecko" Roma Ligocka

   Kraków i ja...




tytuł: Dobre dziecko
autorka: Roma Ligocka

wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
data wydania: 29 listopada 2012

 moja ocena: 6 / 6







Wiedziałam, że tak się stanie... Wzięłam książkę Romy do ręki i odłożyłam dopiero, gdy skończyłam czytać ostatnią stronę... Zawsze pochłaniam książki tej autorki. Niektóre z nich czytałam nawet kilka razy.

Tym razem "Dobre dziecko" - lektura trudna i wymagająca. Roma Ligocka wraca pamięcią do lat i wydarzeń, o których nie potrafiła pisać aż do tego czasu. Wiele z nich wymazała z pamięci i dopiero teraz wyłaniają się z zapomnienia. O wielu z nich może napisać tylko w przenośni, nie dopowiada wszystkiego, pozostawia otwarte, bolące pytania. Jak zawsze, pisze językiem dziecka, którym pozostała przez całe życie. Wspomina Kraków, matkę, szkołę. Można powiedzieć, że nic dobrego ją nie spotkało, ale jednocześnie te wydarzenia ukształtowały jej silną osobowość i wolę przeżycia. 
W dzieciństwie wiele razy słyszała, że jest złym dzieckiem:
"Czarne oczy. Schowaj oczy. Jak można mieć takie czarne oczy? Mówili dorośli. Ona ma zły wygląd. Z takim wyglądem nie da się przeżyć"

Mała Roma uwierzyła dorosłym, starała się być niewidzialna, nie jadła, nie uśmiechała się, nie było jej. Uciekała całe dzieciństwo, żyła w strachu, nigdzie nie miała domu, zawsze się ukrywała i dalej uciekała.  Każdy jej mówił, że jest złym dzieckiem, że nie zasłużyła na ocalenie. 

O przeżyciach wojennych można było przeczytać w książce "Dziewczynka w czerwonym płaszczyku". Teraz Roma pisze o latach powojennych, trudnym okresie dorastania, życiu w cieniu przeszłości. Jak sama dodaje:

"Holocaust to nie wszystko (...) Cierpienie wtedy się nie skończyło, nie jest rozdzielane sprawiedliwie ani dawkowane porcjami. Przychodzi, kiedy chce i do kogo chce. Nikt nie może sobie nigdy powiedzieć, że dosyć - jego limit w życiu już się wyczerpał".
Często czytam wspomnienia ocalałych z Holocaustu. Jutro 68 Rocznica wyzwolenia Auschwitz. Pamiętajmy o wszystkich ofiarach. Nie wolno nam zapomnieć, trzeba uczyć pamiętać następne pokolenia.

Program obchodów 68 rocznicy wyzwolenia Auschwitz

Gdzie w Auschwitz był Bóg - rozmowa z ks. dr Manfredem Deselaersem, Niemcem, który od 22 lat mieszka w Oświęcimiu

     Pierwszą książkę Romy Ligockiej przeczytałam mieszkając w Krakowie. Pracowałam wtedy jako wolontariuszka w Żydowskiej Bibliotece im. Remu mieszczącej się w JCC. Od pierwszych strona polubiłam autorkę, jej sposób opowiadania i opisywania rzeczywistości, prostotę i siłę. Nigdy jej nie spotkałam osobiście, zawsze coś stało na przeszkodzie. Ale dzięki jej książce byłam w Płaszowie, spacerowałam po terenie getta poznając historię miasta i jego mieszkańców, dużo rozmyślałam o ludziach, którzy tu żyli i stąd zostali "zabrani". Często jeździłam do Auschwitz, brałam udział w konferencjach i szkolenia na terenie byłego obozu. Te blisko dwa lata spędzone w Krakowie na zawsze pozostaną w moim sercu - z rożnych powodów. Ale mogę dziś powiedzieć, że były one ważne, bo otworzyły mi oczy na świat. Niestety już nie mieszkam w Krakowie, ale zawsze będę tam wracała: we wspomnieniach, w myślach i w podróżach... Z tym miastem, z jego historią i ludźmi związałam się bardziej niż z kimkolwiek innym.




Muzeum Auschwitz
przy ruinach krematorium w Birkenau


Izraelska młodzież w Birkenau





Auschwitz-Birkenau


zachowany mur getta w Krakowie


Plac Bohaterów Getta w Krakowie
Apteka pod Orłem (Kraków)

Fabryka Oskara Schindlera
teren obozu w Płaszowie

Płaszów



Anna M.

(zdjęcia wykonałam w latach 2010-2012)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recent Posts