4 maja 2013

"Gotuj z Julią. Niezbędne przepisy i porady mistrzyni kuchni" Julia Child





autor: Julia Child
wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
tytuł oryginału: Julia's kitchen wisdom
data wydania: 2011
liczba stron: 252
moja ocena:  6 / 6
jedyny minus: brak zdjęć 











Jak powszechnie wiadomo, w czasie deszczu dzieci się nudzą... (niestety nauczyciele też!!!), dlatego od rana snuję się po domu i kombinuję, co by tu robić....

Najlepszą recenzją książki kucharskiej jest ugotowanie czegoś, więc dziś relacja z realizacji mini wyzwania pt. "Gotuj z Julią..."


Przepis podstawowy na kruche ciasto - Pâte brisèe fine

1 1/2 szkl. mąki uniwersalnej
1/2 szkl. mąki tortowej
1 łyżeczka soli
170 g. schłodzonego masła
1/2 szklanki bardzo zimnej wody 




Moje wyzwanie na dziś :)

 TARTA Z JABŁKAMI
czyli
 Tarte fine aux pommes
 

"Gotuj z Julią..." s. 185



... ale zamiast gadania, dziś quasi foto-blog...

biegnę go kuchni.... zapraszam :) a książkę oczywiście SŁODKO i PRZEPYSZNIE polecam :) 


ZACZYNAMY  zatem  gotowanie z Julią Child :)


w myśl zasady: zawsze musi być dużo masła!

Kuchnia wyglądała, jak po nalocie kosmitów.... ale udało się: wszystko się zlepiło!


ciasto wyrabiamy na gładką masę




gdy ciasto leniuchuje 2 godz. w lodówce, czas na kawcie


Dobra okazja, aby wypróbować nową formę do tart, którą kupiłam w zeszłym tygodniu, gdy tylko zamówiłam książkę Julii Child ;)



rozwałkowane ciasto przekładamy do formy, nakłuwamy widelcem i wstawiamy 30 min. do lodówki


  Moja druga słabość, zaraz po czekoladzie to jabłka... Właśnie dlatego z książki Julii wybrałam  "Tarte fine aux pommes". No i łudzę się, że ma mniej kalorii ;) Choć zamierzam zrobić polewę czekoladową i zamordować przydomek  Light


pora zająć się jabłkami; dobrze, że więcej kupiłam, bo całe 2 zjadłam podczas krojenia...




ciasto obciążamy fasolką i do pieca!

po 10 minutach....


podpieczony spód musi się chwilę schłodzić, czas na przetarcie dżemu morelowego...


Niestety poddałam się przy robieniu glazury morelowej i zatrzymałam się na etapie przetarcia dżemu przez sitko :)


mój dżemik ;)



układamy jabłka, polewamy glazurą morelową, posypujemy cukrem i... do pieca....


a teraz modlitwa i czekam 30 min....




et voilà mes amis  
Bon Appétit!!





MNIAM....



Anna M.







P.S. Zdjęcia z jedzenia  "Tarte fine aux pommes", nie nadają się do publikacji... To ze względu na drastyczne treści. Zwyczajnie tarta była zbyt dobra, żeby kulturalnie ją zjeść i francuski Savoir-vivre przegrał starcie z moim głodem   :) :) :)

W zastępstwie musi wystąpić znany z "Ulicy Sezamkowej", powitajcie  go Państwo gromkimi brawami, Ciasteczkowy Potwór we własnej osobie :). A ja zmykam do jedzenia...

pozdrawiam ;)  
eioba


 

14 komentarzy:

  1. Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    Ale mi smaka narobiłaś, chyba też coś upichcę :D
    Cudo :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę! Niestety jeszcze nic nie upiekłam, ale jak widać - można! :) Piękna tarta! Polecam obejrzeć film "Julie i Julia" o pani Child :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film widziałam - rewelacja!!! Meryl Streep bezbłędna :)

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia, dla tych co jeszcze nie potrafią - doskonały przewodnik :) A ja umiem i skorzystam przed nadchodzącym weekendem.
    Zapraszam do mnie, post zupełnie z "innej beczki". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Polecam książkę Julii Child i jej programy kulinarne ;) pozdrawiam serdecznie :) Pani blog odwiedzam regularnie:)

      Usuń
  4. Częstuję się :) Rewelacja! Książka stoi na mojej półce - muszę z niej zrobić pożytek .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za odwiedzinki :) Naprawdę szkoda, że nie mogę wysłać kawałka... Ale tak, jak już pisałam na Twoim blogu: gratuluję i buziaki urodzinowe przesyłam wirtualnie :) Polecam przepisy z książki... Jakiś tort, albo tarta czekoladowa pewnie też się tam znajdzie :) Julia Child jest dobra na wszystko ;)

      Pozdrawiam
      Anna M.

      Usuń
  5. No i co narobiłąś???
    i zakupiłam tą książkę i na weekend będzie tarta :D
    Buziaki,
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups...
      Zacytuję moich ulubieńców z "zeróweczki" - "Plosie Pani, to nie ja! To ON!!!! ja nić nie źlobiłam :) (i tu pojawiają się słynne oczy Kota ze Shreka ;)

      :) :) :)

      Usuń
    2. Kot ze Shreka na mnie nie działa :P
      Ale ciasteczkowy tak :D

      Usuń
    3. Gosiu, Ciasteczkowy jest jedyny w swoim rodzaju ;) Coś o tym wiem... ;) Jak wypieki? Muszę spróbować tych przepisów, które mi na maila podesłałaś. Może w przyszłym tygodniu, i koniecznie coś z czekoladą ;) będę wtedy w domciu, u mamuni i z bratem coś wymyślimy, w końcu, i on i ja, jesteśmy na.. "diecie"... hi hi hi :)

      Usuń
    4. Wypieki wspaniale, ale ja nie jestem fanką czekolady :D
      a dziś w lodówce już się tiramisu chłodzi:D:D:D
      Już nie mogę się doczekać :D

      Usuń

Recent Posts