1 października 2013

"Kurs szczęścia" Beata Pawlikowska




autor: Beata Pawlikowska

tytuł: "Kurs szczęścia"



wydawnictwo: G+J Książki
data: 25 września 2013
liczba stron: 367

moja ocena:  ocenię po zakończeniu wszystkich ćwiczeń, zobaczymy, czy coś się w moim życiu zmieni ?




No dobra... Strasznie czekałam na nową książkę pani Beaty ... i wierzcie mi, można mieć o Autorce swoje zdanie (ja ją bardzo, bardzo cenię!!!!), ale nie można jej odmówić najważniejszego - to szczęśliwa kobieta, która przez lata zmieniała swoje życie i dziś cieszy się nim, a nie goni własny cień! Wielokrotnie pisałam o niej, bo lubię czytać jej książki. Tym razem, jak zawsze zresztą, spotkała mnie niespodzianka. Jej nowej książki, "Kursu szczęścia", nie można zwyczajnie przeczytać. Beata Pawlikowska zaprasza każdego z nas w podróż do wnętrza siebie, do swojej duszy. I to nie wycieczka krajoznawcza, ale solidny survival. Jednak bez obawy, Autorka nie zostawia nas samych, jest tuż obok. 


"Ulotna myśl nie sprawi, że coś się zmieni. Czytanie książki nie sprawi, że twoje życie przybierze nowy kształt. Jeżeli naprawdę chcesz skutecznie zmienić swoje życie, nauczyć się pozytywnej siły  i osiągnąć swoje wymarzone cele, to musisz włożyć w to trochę pracy. Co ja mówię "trochę"! Musisz w to włożyć mnóstwo pracy, a ja będę ci w tym pomagać".


Książka jest pełna życiowych wskazówek, ale uwaga, jest w niej również mnóstwo ćwiczeń! Tak, tak... Nie można zwyczajnie jej przeczytać... Zatem moje recenzja pojawi się po uczciwym czytaniu i zrobieniu ćwiczeń. Zróbmy eksperyment, sama będę "królikiem doświadczalnym". Mam pozytywne nastawienie i jak nikt inny, chcę zmienić swoje życie. Zresztą zmieniam je od 13 lat, chwilowo mały zastój... To do dzieła!


"To było fantastyczne. Porwała mnie wtedy cudowna, potężna nadzieja, że można być szczęśliwym dorosłym! Że można tak urządzić swoje życie, żeby nigdy nie musieć zajmować się pańszczyźnianym chłopem na szarych kartkach podręcznika do historii. Że nie trzeba chodzić do jakiejś znienawidzonej pracy, nie trzeba z nikim walczyć ani zajmować się rzeczami, na które człowiek nie ma absolutnie ochoty. MOŻNA BYĆ SOBĄ!"



Ok, pracę lubię (no może nie cierpię tylko papierkowej roboty), ale cała reszta się zgadza... Też chcę to "coś" w sobie odkryć i żyć....


Anna M.


KOLEJNE ODCINKI MOJEJ PRACY Z KSIĄŻKĄ BEATY PAWLIKOWSKIEJ


05.10.2013 - "Wiewiórka w czasach wojny", czyli o moich kryjówkach...




7 komentarzy:

  1. Ciesze się :) Czekam na efekty pracy po ćwiczeniach!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) za wsparcie na kartach książki i teraz tu - na blogu. Pora wyłączyć ZET-kę, wziąć ołówek (piszę sobie w Dzienniku Podróżnika, w końcu to podróż do samej siebie) i zacząć pierwsze ćwiczenie z rozdziału 5, bo na rozdziale 4 oczywiście, zgodnie z Pani przewidywaniami, poległam...

      Pozdrawiam cieplutko z mroźnego, ale co najważniejsze, słonecznego Poznania... :)

      Anna M.

      Usuń
    2. Aniu, ja jestem jeszcze w "Księdze Kodów Podświadomości", ale "Kurs Szcześcia" już czeka na półce :) Dzięki inspiracji i wsparciu Pani Beaty, od roku dzieją sie w moim życiu niesamowite rzeczy. Podjęłam radykalne kroki na zmianę życia na lepsze - lepsze dla mnie. Cieszmy się tym wsparciem, odkrywaniem i poznawaniem siebie. Pozdrawiam z Augustowa :)

      Usuń
    3. A ja właśnie zamówiłam całą serię :))

      Usuń
    4. Aneta, cieszę się, że wszystko się układa... Ja również niejedno zmieniłam dzięki Pani Beacie, i mam nadzieję, że jeszcze wiele się wyprostuje w moim życiu. Pozdrowionka z mroźnego Poznania...

      Imago - podziwiam, wszystko razem... będziesz miała cudne chwile z książkami Pani Beaty :)

      Usuń
  2. Czekam w takim razie na pełną relację

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, sama jestem ciekawa efektów :) Oczywiście wszystko opiszę :)

      Pozdrawiam serdecznie

      Anna M.

      Usuń

Recent Posts