13 października 2013

Projekt PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ - przystanek szósty



U Gąski   (4-15.10.2013)



Kochani, mój projekt nadal się rozwija. Jestem szczęśliwa, że tyle osób mogło już przeczytać "Dziką drogę" i poznać losy Cheryl. Myślę sobie jednak, że ta książka to nie tylko pamiętnik autorki, ale i nasz dziennik - wszystkich, które czytałyśmy i będziemy czytały (albo czytali, no chłopacy, brać się do czytania, ale już!!). Każda z nas zostawia w tej książce część siebie i cześć książki zabiera do swojego życia... 


DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM. Mam nadzieję, że kiedyś książka powróci do mnie i będę mogła Was poznać dzięki zapiskom na marginesach... Strasznie jestem ciekawa, kim jesteście, co myślicie, jakie macie pasje i jak wygląda wasz świat?

Tymczasem mała relacja....



4-15.10.2013          "Dzika droga" z wizytą u Gąski


7.10.2013    Pierwsze chwile



Gąska napisała:
  
"Witam. W przeddzień moich urodzin mam dla Was niespodziankę. Ostatnio miałam okazję brać udział a akcji "Przeczytaj i podaj dalej". Jestem taka szczęśliwa, że to właśnie ja zostałam wybrana jako kolejna osoba która miała szczęście przeczytać książkę wędrującą z rąk do rąk przemierzając zakątki Polski. Nadeszła kolej bym to ja wybrała kogoś kto będzie tak jak ja mógł przeżyć przygodę z Cheryl Strayed.

Serdecznie zachęcam wszystkich do udziału dlatego, że książka jest tego na prawdę warta, a zapiski dziewczyn czytających ją przede mną pozwoliły mi poznać mały fragment ich osobowości.
(więcej o pierwszych chwilach u Gąski znajdziesz tutaj)




13.10.2013      Relacja z pobytu "Dzikiej drogi" u Gąski.


Gąska tak pisze na swoim blogu:


"Czytając książkę miałam mieszane odczucia. Początkowo stwierdziłam, że nie jest to książka która mogłaby mnie zaciekawić. Po kilku stronach zmieniłam zdanie. Bywało, że późną nocą zasypiając nad rozpoczętym rozdziałem powtarzałam sobie "Jeszcze tylko jedna strona i idę spać". Dopóki kompletnie oczy mi się nie zamknęły. Czytając miałam wrażenie, że sama podążam szlakiem za dziewczynami które czytały te książkę przede mną. Zostawiając swoje ślady w postaci notatek i podkreśleń pozwoliły mi poznać ich cząstkę. W wielu kwestiach się zgadzałyśmy, ale były też takie w których miałam odmienne zdanie.  Gdy przeczytałam ostatnią stronę powiedziałam mojemu narzeczonemu, że nie wiem co teraz ze sobą zrobić. Ciężko mi sięgnąć po coś innego po tej mojej kilkudniowej przygodzie. Chciałabym móc znów kiedyś choć przez moment trzymać tą książkę w ręku bogatszą o kolejne ślady czytelniczek które podążały szlakiem za mną. Chętnie znów wzięłabym udział w takiej akcji więc jeśli nadarzy się okazja pamiętajcie o mnie :) kto wie może i  ja kiedyś zorganizuję coś takiego. Tymczasem puszczam ją dalej w świat".

(więcej tutaj)









 Zdjęcia pokazują, że książka na stałe "wdarła się" do myśli każdej z czytelniczek...
















"Ta książka ma duszę. Nie jest anonimowa. Nie stoi na półce w bibliotece czekając aż ktoś ją wypożyczy. Przemierza Polskę i trafia do konkretnych posiadających imię i nazwisko czytelników. Ciekawa jestem co by powiedziała o lokatorach domów do których trafiała gdyby mogła mówić ;)"



"Choć Cheryl wydawała mi się momentami zdrowo kopnięta, stanowi dla mnie motywację. Raczej nie do pokona kilku tysięcy kilometrów, ale do walki z przeciwnościami i upartemu dążeniu do celu. Chciałabym być tak silna jak ona i nie mam tu na myśli siły fizycznej. Sama borykam się w swoim życiu z różnymi problemami, ale czy byłabym w stanie spakować plecak i ruszyć w samotną podróż mierzącą niewyobrażalną ilość kilometrów? ..A czy Ty droga czytelniczko byłabyś w stanie?"
(więcej tutaj)






15.10.2013    Książka rusza w dalszą drogę...

Tym razem udaje się do !-nochi








Jeszcze raz serdecznie dziękuję za to, że dzielicie się swoją pasją z innymi.

Pozdrawiam i czekam na więcej :)
Anna M.




3 komentarze:

  1. Mam nadzieję, że moja relacja przypadła Wam do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się bardzo, że podobała Ci się opowieść Cheryl o jej drodze, no i oczywiście miło mi, że zaciekawiła Cię też cała akcja "wysyłania sobie książki" ... Dzięki :) Pozdrawiam serdecznie
      Anna M.

      Usuń
  2. Ciekawa jestem tej książki, choć trochę boję się wziąć udział w projekcie ;)

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts