24 listopada 2013

Projekt PRZECZYTAJ I PODAJ DALEJ - przystanek dziewiąty


Postanowiłam "uwolnić" jedną książkę... Mam nadzieję, że przyłączycie się do zabawy..


Wybrałam powieść/dziennik "Dzika droga" Cheryl Strayed (tutaj znajdziesz moje przemyślenia po lekturze)  Chciałabym, aby książka, która opowiada o trudnej i fascynującej jednocześnie drodze, odbyła własną drogę. Marzy mi się książka żyjąca własnym życiem, taka, która szuka swoich czytelników i spisuje własną historię.  



 zasady udziału w PROJEKCIE znajdziecie tutaj.






 Przystanek dziewiąty!



U Basi        (5-23.11.2013)




Miło mi bardzo, że mogę zamieścić relację z kolejnego przystanku "Dzikiej Drogi". Tym razem Cheryl zagościła na trochę dłużej w jednym miejscu... Widocznie i autorka i książka i Czytelniczka tego potrzebowały. Nigdzie nam się nie spieszy... 

Dziękuję za miłe słowa i zapraszam do udziału w PROJEKCIE

Anna M.






 5.11.2013      -     Książka już jest u Basi G.


 Basia pisze:

Bardzo, na prawdę bardzo dawno nie spotkało mnie nic tak miłego..... Weszłam na bloga Gai  i tak sobie czytam akcja...hmmm myślę sobie bardzo fajny pomysł...  Dlaczego nie spróbować iiiiiii..... UDAŁO SIĘ... Nie wiem jak to możliwe bo w ostatnim czasie szczęście raczej mnie omija. Może to jakiś znak..... Tak powieść autobiograficzna Cheryl Strayed "Dzika droga" zagości w moich progach. DZIĘKUJE:)
(...)

Przyłączyłam się do tej akcji ponieważ uwielbiam nowe doświadczenia.... Ta akcja ma w sobie jakąś TAJEMNICZĄ MOC która przyciąga... Zapraszam do uczestnictwa... Książka jest już w drodze. Niedługo zagości u mnie. Refleksjami o książce podzielę się jak ją już przeczytam... Fascynujące jest to, że dzika droga gościła już w kilku domach i każdy czytelnik pozostawił w niej jakiś ślad.... teraz moja kolej. MOŻE TY BĘDZIESZ KOLEJNYM SZCZĘŚLIWCEM:)"
[więcej na blogu Basi





23. 11.2013    -      Relacja z pobytu "Dzikiej drogi" u Basi G.




Basia na swoim blogu napisała: 


"Wiele godzin spędzonych nad autobiografią Cheryl Strayed pozwoliło mi również troszkę z dystansem spojrzeć na swoje życie. Po części wraz z bohaterką przebyłam swoją własną drogę by spojrzeć na siebie inaczej. Podczas czytania książki byłam zafascynowana pięknem dzikiej przyrody. Sam pomysł samotnej podróży w dziczy wywołał we mnie uczucie strachu. Radości dostarczyły mi między innymi piękne opisy miłości matczynej.Czasami z moich oczu płynęły łzy-śmierć matki albo jak im się wydawało najbardziej humanitarny sposób uśmiercenia konia mamy Cheryl. Nadzieja towarzyszyła mi zawsze-czasami powtarzałam sobie w myślach RUSZAJ CHERYL DASZ RADĘ.... Czasami byłam zła na bohaterkę za jej lekkomyślność brak zdecydowania. Ostatnim ale najważniejszym uczuciem które mi towarzyszyło podczas lektury (ważnym dla mnie osobiście) była wiara w dobro ludzi...... Dzięki dobroci zupełnie obcych ludzi Cheryl cała obolała od ciężaru wielkiego plecaka i momentami zrezygnowana i skłonna by zawrócić SZŁA DALEJ I WYGRAŁA TA WALKĘ...


 

Cieszę się, że mogłam pozostawić swój ślad. Mogłam zapoznać się z zapiskami które pozostawiły moje poprzedniczki. To było bardzo fascynujące bo mogłam skonfrontować moje przemyślenia na temat książki z zapiskami które w niej znalazłam. Książka ta zdecydowanie ma swoja duszę i na pewno te które stoją bezwiednie na pólkach w bibliotece jej zazdroszczą.....:) Podróży, nowych miejsc i poznania nowych ludzi którzy z wielkim sercem gościli ją w swoich domach....  

Powinno być więcej takich akcji albo podobnych dotyczących czytania książek. Nie oszukujmy się coraz mniej ludzi czyta książki........tak naprawdę nie wiedza co tracą. Jaka to wielka przyjemność usiąść z książka w ręku i zajrzeć do jej duszy. Utożsamić się z bohaterami albo po prostu zastanowić się CO JA W DANEJ SYTUACJI BYM ZROBIŁ LUB ZROBIŁA...... Muszę się przyznać,że w ostatnim czasie i ja do tych leniuchów należałam.......aż mi strasznie wstyd....:( Na pewno nie ma dobrego wytłumaczenia na takie zaniedbanie z mojej strony......ale wiem jedno DZIKA DROGA uświadomiła mi że to był mój błąd i obiecuję POPRAWĘ:)  Jeżeli pojawi się znowu taka okazja to ja jestem otwarta proszę pamiętajcie o  mnie:)
 
Chciałabym SERDECZNIE POZDROWIĆ MOJE POPRZEDNICZKI

(...)

   Chciałabym również podziękować w szczególności Annie M która zapoczątkowała tą akcje oraz Gai która zaufała mi i powierzyła naszą podróżniczkę DZIKĄ DROGĘ. Serdecznie dziękuję i pozdrawiam:) Z zaciekawieniem będę śledziła dalsza drogę książki która ma swoja duszę i niesie wraz ze sobą magię......"

[więcej znajdziecie tutaj]











23.11.2013   -    Prodróż...



 


Książka wędruje do....  Eleny.














od Anny M.





Kochani, bardzo się ciesze z nadsyłanych przez was zdjęć! To tylko dowód na to, że mój PROJEKT ma sens, i że książka żyje swoim życiem a Cheryl nadal podróżuje...


Dziękuję wszystkim i zapraszam do udziału....


Anna M.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recent Posts