2 listopada 2013

"Rzeka zimna" Magdalena Kawka






tytuł: Rzeka zimna
autorka: Magdalena Kawka



wydawnictwo: SOL
data wydania: 19 października 2011
liczba stron: 320

 moja ocena: 5+  / 6






Po pierwsze: zachwyciła mnie opowiedziana przez autorkę historia... tajemnicze zniknięcie znanej pisarki, trudna relacja matki z córką i poszukiwanie odpowiedzi na pytana, których boimy się zadać.


Małgorzata, sławna pisarka, zniknęła... Nie odpowiada jej telefon, nikt jej nie widział od Bożego Narodzenia. Od lat mieszka w małej, malowniczej miejscowości Grzmoty. Wyjechała z Poznania, aby tworzyć, by uciec przed wścibskimi dziennikarzami, by odnaleźć siebie. Mała, pozornie nudna i odcięta od świata społeczność okazje się tętniącym życiem miasteczkiem ukrytym w śniegu. Cisza? Spokój? To ułuda, bo jeśli ktoś pozostanie tu dłużej i pozna mieszkańców, odkrywa, że każdy ma jakąś tajemnicę, a relacje międzysąsiedzkie są, delikatnie rzecz ujmując, złożone.


Tamara, córka Małgorzaty, wraca do domu rzadko i dosyć niechętnie. Od kilku lat mieszka w Paryżu, gdzie na nowo urządza sobie świat. Wszystko wydaje się być idealne, ale to również tylko pozory. Tamara nie potrafi odnaleźć się w idealnym środowisku, mąż jej nie rozumie, teściowa nie lubi. Gdy dowiaduje się o zniknięciu matki, natychmiast, bez słowa wraca do domu. Czy jest to tylko pretekst, by kolejny raz uciec? A może faktycznie niepokoi się o mamę, choć tak naprawdę jej nie zna?


Rozpoczynają się poszukiwania, prywatne śledztwo, a w tle podania i wiejskie legendy, tajemnice skrywane w czterech ścianach. Córka  na nowo poznaje matkę. Tamara pamiętała ją jako oderwaną od rzeczywistości pisarkę, której nie interesowało swoje własne dziecko. Małgorzata potrafiła nie zauważyć kilkudniowej nieobecności nastoletniej córki, gdy ta uciekła z domu. Teraz, gdy jej nie ma, Tamara poznaje swoją mamę na nowo. Ze wstydem odkrywa, że jej nie zna, a to, co pamięta, to tylko obca przeszłość. Z opowieści mieszkańców Grzmotów wyłania się zupełnie nowe oblicze Małgorzaty, oblicze kobiety, która pomaga innym, jest wrażliwa nie krzywdę najbiedniejszych, walczy o prawa dziecka.  A wszystko spowija wstrząsająca tajemnica, o której nikt nie chce mówić. Grzmoty zatem milczą...



Po drugie: "Rzeka zimna" to dla mnie opowieść wyjątkowa. Odnalazłam w niej kawałek siebie sprzed lat, kiedy to uciekałam przed zamkniętym światem małej miejscowości. Moja ucieczka zaprowadziła mnie nawet, zupełnie jak Tamarę, do Paryża... Tam zrozumiałam, że to nie miejsce daje nam szczęście, ale spokój i spełnienie nosimy w sobie, niezależnie od wszystkiego. Świat dzieciństwa ulega zmianie, której często nie zauważamy. Ciągle na nowo odtwarzamy przeszłość pozostając zamknięci na to, co może się wydarzyć, jeśli tylko dostrzeżemy zmiany. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu, ale możemy na nowo nauczyć się siebie, wsłuchać się w swój wewnętrzny głos, poszukać w sobie odpowiedzi, zamiast obarczać winą wszystkich wokół. Tylko siebie możemy tak naprawdę poznać, inny człowiek na zawsze pozostanie dla nas tajemnicą. Wydaje się nam, że wszystko o nim wiemy, ale to tylko pozory... Prawda jest zawsze inna...


Polecam gorąco książkę Magdaleny Kawki "Rzeka zimna".

Anna M.


2 komentarze:

  1. Zgodnie z zasadami akcji "Przeczytaj i podaj dalej" przesyłam link do posta na moim blogu, w którym opisałam swoje spotkanie z "Dziką drogą": http://plantacjapozytywnychmysli.blogspot.com/2013/11/garsc-refleksji-o-dzikiej-drodze.html
    Pozdrawiam - Bożena M. (Gaja)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Już umieściłam notkę na blogu :) Pozdrawiam serdecznie.
      Anna M.

      Usuń

Recent Posts