22 grudnia 2013

Konkurs!



Jestem i żyję ! Wiem, wiem, dawno mnie nie było na blogu. Okazuje się, że praca w szkole, zwłaszcza okres przed Świętami Bożego Narodzenia potrafi skutecznie wykończyć katechetę! Ale wszystko się udało! Jasełka okazały się hitem (że tak nieskromnie powiem, ale to nie moja zasługa, tylko dzieciaków, które mnie motywowały do pracy). Ale o Jasełkach jeszcze napiszę, dziś konkurs, który oczywiście miałam już wcześniej zaplanowany..., ale brak czasu, siły i wszystkiego innego...







Kilka tygodni temu brałam udział w projekcie "Poznań w Matrasie". Otrzymałam wtedy egzemplarz książki "Telefony do przyjaciela" Anny Łaciny. Autorka przekazała wraz z autografem jako nagrodę konkursową... Długo zastanawiałam się, jaki to ma być konkurs. Ostatecznie uznałam, że fascynujące będzie poznać wasze marzenia literacko-autorskie. Projekt "Poznań w Matrasie" miał promować i zapoznawać czytelników z lokalnymi pisarzami. Miałam okazję nie tylko ich poznać, ale i zapytać o nurtujące mnie sprawy związane pisaniem, tworzeniem, wydawaniem. Od dłuższego czasu marzę o napisaniu czegoś, ale pomysł powoli dojrzewa i kiedyś na pewno znajdzie swój czas i miejsce.












Ogłaszam  zatem  konkurs



Pytanie brzmi: "Gdybyś miał/a napisać książkę, jaki byłby jej tytuł i o czym byś napisał?" Należy podać "tytuł" i w kilku zdaniach napisać, o czym byś pisał/a, jakie inspiracje kierowałyby Tobą przy tworzeniu, jakie emocje i uczucia..., dlaczego taka książka?



Odpowiedź na pytanie należy umieścić wraz z adresem mailowym w komentarzu pod postem do 31.12.2013. Po Nowym Roku ogłoszenie wyników :)





Anna M.


8 komentarzy:

  1. Miałam sen który dokładnie był jakiś miesiąc temu. Śniło mi się, że pewna dziewczyna porą zimową straciła chłopaka. Stało się niemal to przez nią samą. Czułam jej uczucia, jej grozę, strach, rozpacz. Nawet myślałam jak ona. Nazywała sie Ilona a jej chłopak Mateusz. Byli zakochani, ona pochodziła z bogatszej rodziny, on troszkę z biedniejszej. Straciła go gdy razem jeździli na łyżwach na pobliskim jeziorze. Ta historia nie jest jednak taką tragiczną... Ona bowiem widzi jego ducha..
    Nie chcę zdradzać co było dalej :) Wiesz może to głupie, lecz chcę napisać o tym .Mam nadzieję że uda mi się . Pragne, by ta historia uznała światło dzienne.
    Pozdrawiam :)

    e-mail:nata 130@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem nauczycielką przedszkola. Uwielbiam swój zawód. Często zdarza mi się słyszeć zabawne komentarze i powiedzonka z ust moich przedszkolaków. Marzy mi się książka, która byłaby zapisem dnia przedszkolnego widzianego oczyma przedszkolaka. Wybrałabym najbystrzejsze moje dziecko, najbardziej wygadane i spostrzegawcze i wcieliłabym się w niego. Opisując taki dzień spróbowałabym wówczas zrozumieć, co myśli dziecko, które skazane jest na pewne zasady i rygory panujące w grupie, jak ocenia zachowanie nauczycielki, czy podobają mu się zajęcia przez nią prowadzone, co czuje, gdy jest upominane bądź strofowane, czy faktycznie zdarzają się niesprawiedliwe sytuacje i jak je odbiera….Tytuł?: Trudno być przedszkolakiem; Trudne życie przedszkolaka lub coś w tym stylu.
    iwona067@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam :)
    Ciekawy post... ciekawy konkurs. Może i sama spróbuję swoich sił... Tytuł książki... chodzą mi aż dwie po głowie. Jedna to chyba "Spętana w sieci." Dlaczego taki... i co by w niej było. Pewnie bohaterką byłaby dziewczyna, możliwe, że licealistka która niestety za dużo korzysta z internetu. Przez to wpadnie w pewną szajkę z której nie łatwo będzie się wyplątać. Pewnie rozwinęłabym to wymieniając jeszcze większe zagrożenia... a może po prostu podzieliłabym to np. na 3 tomy... gdzie dopiero w ostatnim tomie dociera do niej, że net to nie tylko dobra zabawa. Nie wiem jak wysoko podsunęła by mi pomysł moja wspaniała wyobraźnia.
    Napisałam kiedyś tutaj na necie urywek drugiej książki: "Diamentowa księżniczka" który można przeczytać tutaj: http://diamentowa-ksiezniczka.blogspot.com . Też chciałabym zrobić z niej kilkutomowy cykl, ale nie niezbyt gruby. Może do 200 stron. Mam napisaną całość, ale nie wydałam jej jeszcze.
    Szczerze lubię pisać, jak czytać książki szczególnie gdzie jest dużo akcji, gdzie tak na prawdę do końca nie wiadomo kto jest dobry a kto zły...
    Bardzo lubię też pozycje p.Ani Łaciny. Są pouczające ... dają dużo do myślenia nie tylko nastolatką, ale według mnie to książki też dla młodszych i dla starszych.
    Obecnie czytam serię Mulla "Baśniobór" polecam. Pomimo elemetów magii, wróżek, smoków... świata cieni i świata światła młodzi ludzie mogą zadawać sobie pytania na temat posłuszeństwa, swojej egzystencji... Na końcu każdej pozycji zadanych jest kilka pytań do omówienia w grupie, na lekcji czy nawet do tego aby napisać wypracowanie.
    Każda książka, ale na prawdę każda... nawet Potter (też jestem osobą bardzo wierzącą) warty jest uwagi. Tylko wydaje się mi, że w zależności od poziomu inteligencji dziecka czy też jego wieku można zwracać uwagę na różne aspekty bohaterów poszczególnych książek.
    Pozdrawiam.
    Ależ się rozpisałam :D mam to już we krwi, chociaż jako dziecko nie lubiłam j.polskiego :D
    mój mail. barchanskaedyta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam 15 lat, moim marzeniem jest napisanie książki pt..,,Okupowana młodość ''.Opowiadałaby ona historię nastolatek, które walczyły podczas II wojny światowej, wykazały się odwagą czasami większa od dorosłych, wreszcie za ojczyznę oddały najcenniejsze, co miały - życie. Oczywiście w powieści tej nie zabrakłoby wątków nieco bardziej luźniejszych dotyczących np. miłości, przyjaźni czy innych typowych dla nastolatek perypetii. A skąd pomysł na napisanie takiej książki? Otóż odpowiedź jest prosta-interesuję się historią II wojny światowej, w tej pozycji chciałabym pokazać, że młode osoby, które walczyły o wolność Polski także miały marzenia, plany, kompleksy, problemy sercowe itp.. Konstruując bohaterów, skoncentrowałabym się przede wszystkim na ich osobowości, nastolatki przedstawione zostałby na zasadzie kontrastu…
    marzycielka70@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawiam odpowiedź (za dużo literówek było:))
      Mam kilka pomysłów na książkę, ale jakoś brakuje mobilizacji oraz czasu, aby powstała choć jedna… Tytuł jednej z nich brzmiałby „To co było, to co jest”, czyli książka o tym jak wiele razy potrafimy pokonać przeszkody i podnosić się z upadku, który szykuje dla nas los oraz ludzie, którzy nas otaczają. W jednym momencie nasze marzenia, plany rozpływają się jak bańki mydlane… Życie Amelii nie oszczędza. Czy będzie ona w stanie znaleźć kolejny „złoty środek” na ból, rozczarowanie, samotność…?
      Fragment; „Miesiąc temu nakryła swojego narzeczonego z jego asystentką, w jego biurze. To co zobaczyła zaprzepaściło jej plany o szczęśliwej rodzinie z 3 dzieci… Zaufała Darkowi to dla niego: przetrwała terapię dla uzależnionych od narkotyków, przestała ćpać i pić, wróciła do normalnego życia, znalazła pracę, zdała maturę. Stawała się kobietą dowartościowaną, kochaną. Jego romans rozpoczął się, gdy była w ośrodku dla uzależnionych. A gdy wyszła był z nią, sypiał z nią, rozmawiał z nią… z litości. Tak jej powiedział; „Byłem z tobą z litości”, gdy nakryła ich na kanapie tego feralnego dnia (a może dla niej szczęśliwego, co by było gdyby wyszła za niego?). Ciekawe, czy jego kochanka też godziła się na taki układ z litości?”
      Pomysły, emocje, uczucia będą pojawiać się w mojej głowie, wystarczy tylko (a może aż) przelać je na papier. ;)
      Pozdrawiam,
      kwiatusia1@gmail.com

      Usuń
  6. Kochani, bardzo dziękuję za wszystkie zgłoszenia i pomysły. Przyznaję, że ciekawie się czyta... Czekam jeszcze do jutra i w Nowy Rok wybieram zwycięzcę! Miłego świętowania i udanej zabawy sylwestrowej :) Pozdrawiam.
    Anna M.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Szara rzeczywistość"
    Nie byłaby to długa książka na jeden temat. Byłby to zbiór opowiadań. Ciekawe na jaki temat. Mam wiele pomysłów, ale... Ten jeden przyda się wszystkim. Wszystkim, którzy myślą, że świat jest idealny, że oni są idealni. Często piszę o przykrej prawdzie, okropnym życiu, wypadkach i śmierci. Nie po to żeby ludzie byli smutni, czy przy tym płakali. Piszę to po to, by ludzie zrozumieli jaki popełniamy błąd. Życie jest okrutne, jest jak Polskie drogi. Wyboiste i dziurawe, jest jak... Jak Morze, czasem spokojne, łagodne i piękne, czasem wzburzone i groźne. Jak góry, jedno łagodne, drugie strome. W mojej książce chciałabym pokazać ludziom jak ono wygląda na prawdę. Chciałabym aby uświadomili sobie, że jeszcze wiele mu brakuje do idealizmu i piękna. Chciałabym, aby dzięki mnie i mojej książce zaczęli to zmieniać i dążyć do lepszego. W książce byłyby różne wiersze o cechach. Cechach charakteru. Jak ja widzę "Naiwność" czy "Samotność". Byłyby tam i opowiadania szczęśliwe, bo nie samymi łzami człowiek żyje. Ile w życiu jest piękna, miłości. To również bym zawarła. Mam dosyć oglądania w telewizji ile to osób zabito, o wypadkach czy wojnach. Po to żyjemy, aby dawać miłość innym. Mam 14 lat, a moim marzeniem jest odejść zapamiętana i ze świadomością, że zrobiłam coś dla tego świata. Książka będzie pierwszym krokiem do tego celu,podsumowując: Moja książka miałaby przemówić do ludzi, aby zaczęli nie tylko uszczęśliwiać siebie, ale i innych, by ten świat stał się lepszy :)

    maja0702@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts