21 stycznia 2014

"Eragon" Christopher Paolini






Kolejna książka z cyklu "polecona prze moich uczniów". Film widziałam jakiś czas temu i po przeczytaniu powieści uważam, że to był ogromny błąd. I w tym miejscu ukłony dla moich podopiecznych. Na którymś ze spotkań naszego koła czytelniczego rozmawialiśmy o adaptacjach filmowych i wtedy zaskoczyli mnie stwierdzeniem, że nie oglądają filmów na podstawie książek, bo to kaleczy lekturę. Wolą wyobrażać sobie miejsca i postacie zamiast karmić się hollywoodzkim kiczem. No i przyznaję, że coś w tym jest. Nawet taki belfer, jak ja, może się od dzieciaków wiele nauczyć, bo do tej pory zazwyczaj najpierw oglądałam film, a potem sięgałam po książkę... Po przeczytaniu "Eragona" uroczyście oświadczam, że zmieniam przyzwyczajenie i czas zapisać nowy kod podświadomości (jak mawia Beata Pawlikowska). Mam wyobraźnię, więc pora zacząć jej używać. Film może być jedynie deserem, ale miejsca i postacie żyją w mojej głowie i tylko ja decyduję o ich wyglądzie, cechach i znaczeniu. Nic nie powinno mnie ograniczać, tym bardziej  reżyser i kasowi aktorzy. A już doszczętnie mnie zaskoczyła wypowiedź jednego z uczniów: "nie lubię nawet kupować książek, których okładka pochodzi z filmu, szukam takich, gdzie jest normalna". Szacun!




las-elfa.bloog.pl


"Nie pozwólcie, by ktokolwiek zawładnął waszym ciałem bądź umysłem. Dołóżcie wszelkich starań, aby wasze myśli pozostały swobodne. Nawet wolny człowiek może być bardziej skrepowany niż niewolnik. Służcie ludziom w potrzebie uchem, lecz nie sercem. Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo. Osądzajcie, kierując się logiką i rozumem, lecz nie komentujcie głośno. Nie uważajcie nikogo za lepszego od siebie, bez względu na to, kim jest w życiu. Traktujcie wszystkich uczciwie, by nie narazić się na zemstę. Rozważnie wydawajcie pieniądze. A co do miłości... moja jedyna rada brzmi: bądźcie uczciwi. To najpotężniejsze narzędzie otwierające serca i zyskujące przebaczenie, To wszystko, co mam wam do powiedzenia"



Dni spędzone z "Eragonem" minęły bardzo szybko. Nie trudno zgadnąć, że akurat kończy się semestr i w szkole mamy małe zamieszanie. Już zlokalizowanie 14 dzienników graniczyło z cudem, a co dopiero wystawienie ocen. Dodatkowo w czwartek gramy przedstawienie "Calineczka" z naszą zwariowaną trupą teatralną. Moje dzieciaki chorują, tak więc zapewne ja będę również grała... Mam nadzieję, że kwiatka, choć wczoraj na próbie byłam i kwiatkiem i elfem i ... motylem... (doprawię sobie skrzydełka i w razie czego zaśpiewam "motylem jestem...aaaa"). W całym tym zgiełku odkryłam jedną rzecz - książki stanowią dla mnie ucieczkę przed problemami i odstresują skuteczniej niż czekolada. Niestety są droższe, ale cóż... przynajmniej tyłek od nich nie rośnie. Wracając do "Eragona" - wstawałam codziennie o 4.00 (alb do 4.00 czytałam) i na godzinę przenosiłam się do świata wyobraźni. Całą sobą chłonęłam słowa, historie i obrazy... Potem jadłam śniadanie i wychodziłam na basen... I tu też przenosiłam się do świata wyobraźni próbując uwierzyć, że kiedyś schudnę... Niestety o 8.00 zaczynałam pracę... i moje dzieciaki również zmuszały mnie do przebywania w krainie fantazji, ale tym razem z nadzieją, że coś zapamiętają z moich lekcji... Po powrocie do domu wyjmowałam z plecaka książkę i ... czytałam dalej... Gdy z przerażeniem stwierdziłam, że zostało mi już tylko 50 stron, nie myśląc wiele, wsiadłam do autobusu, zlokalizowałam w Empiku półkę w dziale fantastyka (nie wiem dlaczego akurat w tym dziale) i z wielką ulgą "dopadłam" kolejny tom opowieści o Eragonie... Teraz spokojnie mogę iść do szkoły i robić kolejne próby mojego przedstawienia, wiem bowiem, że po powrocie czeka na mnie Saphira i Smoczy Jeździec...



Fragment rozmowy Eragona z Saphirą:

eragon-smoki.blog.onet.pl
"* Garrow odszedł na zawsze. Z czasem nie też to czeka. Miłość, rodzina, niezwykłe czyny - wszystko znika, pozostawiając pustkę. Jaką wartość ma to, co robimy?
* Samo działanie jest wartością. Twoja wartość znika, gdy rezygnujesz z chęci do zmian i doświadczania życia. Masz jednak wybór, dokonaj go i poświecić się. czyny te dadzą ci nowa nadzieję i poczucie celu.
* Ale co mam zrobić?
* Jedynym prawdziwym przewodnikiem jest serce. Nie pomoże ci nic prócz przemożnego pragnienia..."






Zakochałam się w książce i świecie elfów, krasnoludów i smoków. I tak szybko się z niego nie wydostanę... Świat ludzi wydaje się przy tym tylko niewyraźnym odbiciem pradawnej chwały... Ale od czego są książki i wyobraźnia!



Czytałam rożne opinie o książce... A to, że powiela schematy, że Autor kopiuje znane motywy, że wydał książkę, bo rodzice prowadzą wydawnictwo... Gdzieś indziej napisali że język powieści jest na niskim poziomie. Powiem tylko tyle, uczę w szkole, czytam prace dzieci, proszę zatem dać swojemu dziecku kartkę, pióro i kazać napisać pracę na jakiś temat. A potem przeczytać i porównać z książką Christophera Paolini.  Chciałabym, żeby w każdej klasie znalazła się choćby jedna osoba z taką wyobraźnią, wiedzą i zasobem słownictwa... Czy już Twoje dziecko coś napisało odważny krytyku? Pozostawię to więc bez komentarza...


Anna M.




3 komentarze:

  1. Eragon to jedna z moich ulubionych i najważniejszych książek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie czytam tom II "Najstarszy" i nie mogę się oderwać :)

      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Te książki to uzależnienie, czytam je co chwile niektóre fragmenty znam na pamięć ;* kocham eragona i saphire są moim życiem ;p

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts