2 stycznia 2014

"Johnny Depp. Sekretne życie" Nigel Goodall




Wszyscy znamy Johnny'ego Deppa z jego spektakularnych ról. Wystarczy wymienić: "Czekoladę", czy oczywiście "Piratów z Karaibów".  Zapewne też wiele kobiecych serc złamał... 


Wiele złego można o nim powiedzieć, sam o sobie nie wypowiada się najlepiej, mnóstwo błędów w młodości, kilka skandali w minionych latach, jedna bolesna i do dziś tajemnicza sprawa .... Jednak, gdy zajrzymy głębiej to dostrzeżemy kogoś inteligentnego i twórczego, wiernego sobie i swoim pasjom...


Ja lubię Depp'a za... nieszablonowość, filozofie życia, buntowniczą naturę i ... muzykę. Bo komercyjno-konsumpcyjne społeczeństwo mało interesuje się prawdą, a żyje tym, co napiszą na "Pudelku"... Johnny Depp wiele razy powtarzał, że aktorem jest przez przypadek, a na sercem na zawsze pozostanie muzykiem. I za to go cenię.






Bardzo lubię ten utwór Eddie'go, zresztą kocham film "Wszystko za życie", a książkę Jona Krakauera czytałam chyba milion razy. Kiedyś o niej napisze, jak zbiorę się na odwagę, bo wiele przemyśleń jest bardzo osobistych...





Wpadła mi ostatnio w ręce książka "Johnny Depp. Sekretne życie"  Nigela Goodalla. Zawsze lubiłam czytać biografie, więc zabrałam się do niej z entuzjazmem, a że miałam przed sobą dwie godziny w pociągu, z przyjemnością umiliłam sobie jazdę siedząc na podłodze koło WC - wiadomo podróż w Wigilię z PKP jest zarezerwowana tylko dla odważnych! Czekało mnie również świętowanie z ciotkami i kuzynkami w domu i powrót tym samym (miałam nadzieję, że jednak nie) pociągiem. Zatem włączyłam moją wysłużoną już MP3, ustawiłam na "Him" i przeniosłam się w świat Jehnny'ego Depp'a. Szybko okazało się, że nie mogłam się już z niego wyrwać. Po kilkudziesięciu stronach opisujących dzieciństwo i wczesną młodość, zaczyna się podróż przez filmy z udziałem aktora. Poznajemy Johnny'ego z innej strony, niż przeciętny widz siedzący w kinie i zachwycający się jego aktorstwem lub jakaś tam nastolatka wzdychająca na widok jego pięknych ... oczu... Autor stara się uchwycić prawdziwe oblicze zaszufladkowanego przez szare masy aktora. Oto, co z tego dla siebie zachowałam....






Postanowiłam równolegle z czytaniem książki, jeszcze raz zobaczyć wszystkie filmy z udziałem Deppa. Większość z nich już kilkakrotnie widziałam, więc zabawa była niesamowita. Wcześniej czytałam rozdział i oglądając film miałam w głowie wszystko, czego normalny widz nie wie, osobiste rozterki aktora, kulisy, kłótnie, romanse, nieporozumienia, ucieczki przez paparazzi, szukanie samotności... Kiedy na całym świecie dziewczyny wieszały plakaty z Depp'em, on walczył z ukutym przez bulwarową prasę wizerunkiem przystojniaka, snuł plany na przyszłość, czytał Dostojewskiego, oglądał stare filmy i grał na gitarze...



Johnny Depp na scenie wspólnie z Aerosmith





___________________________________________________

Ok. Wybrałam kilka filmów z Depp'em, które są dla mnie ważne, z wielu powodów.




 "Co gryzie Gilberta Grape'a"





Znalazłam kilka wypowiedzi Johnny'ego na temat tej postaci:



"Nie sądzę, że się ograniczam,ponieważ robię coś, co uważam za prawdziwe. Widzę w tych postaciach więcej normalności niż w tym, co uchodzi za normalność. Wydaje mi się, że przez moje aktorstwo wciąż przewija się pewien stały temat - ludzi, których tak zwana normalna część społeczeństwa postrzega jako cudaków. Ciągnie mnie do tych ekscentrycznych ról chyba dlatego, że i moje życie jest trochę nienormalne". 






"Ze względu na okoliczności Gilbert musi zrezygnować ze swych marzeń. Ma w sobie wrogość, której nie może wyrazić z powodu swych obowiązków i odpowiedzialności za rodzinę. Aby móc sobie radzić ze sobą każdego dnia, musiał się w pewien sposób znieczulić, uodpornić na otaczającą go rzeczywistość"





 
"Gilbert mógłby się wydawać całkiem normalnym facetem, ale ciekawiło mnie, co się w nim dzieje pod powierzchnią, cała ta kipiąca w nim wrogość i gniew, które jest w stanie uzewnętrznić w filmie tylko kilka razy. Rozumiem to poczucie ugrzęźnięcia, czy to w kategoriach geograficznych, czy emocjonalnych. Rozumiem wściekłość wywołaną pragnieniem ucieczki od wszystkiego i od wszystkich, by rozpocząć nowe życie".




"Gibert jakby w pewnym momencie pozwolił sobie umrzeć w środku, jakby się powoli zabijał czy zamęczał dla rodziny, stając się w niej zastępczym ojcem (...). Tego rodzaju lojalność może wyrosnąć z czystej miłości, ale może się też obrócić przeciwko tobie, gdy miłość i oddanie zamieniają się w niechęć, poczucie winy i utraty samego siebie, co jest najgorszą rzeczą, jaka się może człowiekowi przytrafić - bo wtedy nienawidzisz innych za to, co zrobiłeś sam sobie"







Na drugim miejscu znajduje się Finding Neverland, czyli  "Marzyciel" z 2004 roku.


Książkę "Piotruś Pan" czytałam wielokrotnie, napisałam nawet na jej podstawie scenariusz przedstawienia, które moje małe urwisy zagrały w zeszłym roku szkolnym...  I uczciwie przyznaję, że pomysł wpadł mi po kolejnym obejrzeniu "Marzyciela". To przepiękna opowieść o miłości, samotności i marzeniach. Zbyt wcześnie dorastamy i nie potrafimy już patrzeć na świat oczami dziecka. Ja ciągle się uczę....










Miejsce III

"Człowiek, który płakał"






Na temat tego filmu nic nie napiszę, trzeba go zwyczajnie zobaczyć. Należy on do najmniej znanych obrazów z udziałem Depp'a, ale dla mnie ważny ze względu na tematykę Holokaustu, którą podejmuje...





"Arizona Dream"


Koniecznie trzeba zobaczyć ten film! Film Kusturicy z muzyką Bregovic'a jast tak samo zakręcony i wielopoziomowy, jak rzeczywistość, która nas otacza. To nic nie jest oczywiste i proste, realizm miesza się z marzeniami, a relacje między głównymi bohaterami mogą być rozpatrywane z wielu stron i widzowi nigdy się nie znudzi szukanie sensu życia... Film dla odważnych..., którzy nie boją się myśleć... i szukać własnej drogi...











"Piraci z Karaibów"



No i poza wszelkimi rankingami są "Piraci z Karaibów". Wiem, wiem, komercja... ale zwyczajnie lubię Depp'a w tej roli. Nic dodać, nic ująć....









_________________________________________________________


Tak sobie czytałam i czytałam książkę o Johnny'm i wiecie co? Od zawsze wiedziałam, że nie da się go opisać w żaden sposób.  Mnie ujął szczerością gry aktorskiej, rozbrajającym, na przekór wszystkiemu i wszystkim, podejściem do życia, odwagą, by stawić czoła demonom przeszłości i wyjść z uzależnień, ale i zamiłowaniem do muzyki i książek. Wiedzieliście, że potrafi spędzić tydzień w bibliotece, albo, że za jego sprawą wydano kilka książek? Prowadził też audycje dokumentalną w radiu BBC na temat wpływu James Deana jako idola na całą generację muzyków rockowych... Wśród wielbicieli Deana znajdowali się bowiem m.in. Presley, Bob Dylan i John Lennon... W audycji gościli:  Morrissey, Paul McCartney, David Bailey i Dennis Hopper... 



Jak tu nie kochać Depp'a, skoro wymyślając postać kapitana Jacka wzorował się na osobie Keitha Richardsa, a wcielając się w J.M.Barriego w filmie Marzyciel, szukał inspiracji u.. Ozzy'ego Osbourne'a. I co? Można, jak się kocha rocka i metal...! A to jest mi bardzo bliskie...



 A na koniec jeszcze jedne mały występ na scenie wspólnie z... Billy'm Gibbons'em  ;)









Musze przyznać, że czytając książkę i oglądając filmy spędziłam miłe dwa tygodnie.  Czasem się śmiałam, innym razem płakałam, zjadłam mnóstwo... jabłek (to z powodu diety) i wypiłam litry ... wody mineralnej (ten sam powód). Och, urodziłam się co najmniej dekadę za późno...


Anna M.


1 komentarz:

  1. aaaaaaaaa,

    Już wiem jaka będzie moja kolejna książka do przeczytania.
    Uwielbiam Jaśka :*:*:*:*:*


    OdpowiedzUsuń

Recent Posts