6 lutego 2014

Znów odwiedziła mnie Cheryl....





Czytanie listów od uczestniczek Projektu było prawdziwą przyjemnością,
 napisałam też coś od siebie...




Stęskniłam się za Cheryl... Wiem, wiem, to takie ckliwe... Ale długo z nią nie rozmawiałam, a chciałam też poznać wszystkie dziewczyny uczestniczące w moim projekcie... Poprosiłam zatem Kasię, żeby przesłała mi na kilka dni "Dziką drogę", zanim książka i jej autorka powędrują dalej... 



Potrzebowałam kolejnego spotkania z Cheryl. Wyruszyłam w swoją drogę już jakiś czas temu, ale wiadomo, po pierwszym entuzjazmie, gdy gasną reflektory, droga staje się monotonna i nudna... Trzeba więc na nowo ją odkryć... i nikt tego nie zrobi lepiej, niż Cheryl. To dobry moment. Są ferie, fizycznie jestem sama, bo znajomi wyjechali sobie do Hiszpanii, mentalnie też odcięłam się od wszystkiego. Całe dnie mam tylko i wyłącznie dla siebie, dla moich pasji, dla przemyśleń i poszukiwań. To czas zweryfikowania obecnego stanu rzeczy, zorientowania się na mapie własnych planów, przepakowania zbyt ciężkiego bagażu doświadczeń. Wszystko pasuje, zatem zabieram się do pracy... 


Kolejny raz podpisuję się pod słowami:

Cheryl Strayed

"Był to układ, który zawarłam sama ze sobą wiele miesięcy wcześniej, i jedyna rzecz, która pozwalała mi samotnie podróżować. Wiedziałam, ze jeśli pozwolę, by opanował mnie strach, moja podróż będzie skazana na porażkę. Strach w znacznym stopniu rodzi się z tego, co sami sobie wmówimy. Postanowiłam zatem wmówić sobie coś innego, niż zwykle opowiada się kobietom. Zdecydowałam, że jestem bezpieczna. Jestem silna. Jestem dzielna. Nic mnie nie pokona".



Nic i nikt nie jest w stanie mnie pokonać... Siłę czerpię ze swojego wnętrza, muszę tylko  zmierzyć się z tym, co tam znajdę... Do tego potrzebna jest cisza i samotna droga... Cheryl kolejny raz wskazała mi kierunek :)




Cheryl w swojej książce od 6 miesięcy wędruje po Polsce...





Podczas czytania książki po raz drugi, nie czułam się sama. Była ze mną nie tylko Autorka, ale i wszystkie uczestniczki Projektu. Książka jest pełna ich śladów. Byłam mile zaskoczona tym, że każda zostawiła też list od siebie dla następnej czytelniczki. Przeglądałam te wpisy z prawdziwym wzruszeniem. Przypomniało mi się, jak Cheryl zostawiała wpisy w księdze na Szlaku i idący za nią mogli się dowiedzieć, co u niej słychać...  My też zostawiamy sobie kartki :) na naszym własnym szlaku :)


Moja droga wiedzie przez trudno dostępne rejony, czasem brak mi mapy i błądzę, innym razem przypadkowo spotkani ludzie wskazują mi dobry kierunek. Staram się nie nieść za dużo w życiowym plecaku, ale nieraz trudno pozbyć się starych, niepotrzebnych już wspomnień... Kocham chwile, gdy jestem sama, gdy mogę cieszyć się czasem "marnowanym" dla siebie.  Nigdy nie stoimy w miejscu, zawsze idziemy, życie to droga...  Ostatnio często i dużo piszę, to kwestia mojej potrzeby wykrzyczenia wszystkiego, co dla mnie ważne... A dla Was? Każdy musi zmierzyć się z tym pytaniem...  Co dla Was jest ważne?...



Anna M.



------------------------------------------------------------------------------------


O PROJEKCIE - w skrócie :)



Postanowiłam "uwolnić" jedną książkę... Mam nadzieję, że przyłączycie się do zabawy..


Wybrałam powieść/dziennik "Dzika droga" Cheryl Strayed (tutaj znajdziesz moje przemyślenia po lekturze)  Chciałabym, aby książka, która opowiada o trudnej i fascynującej jednocześnie drodze, odbyła własną drogę. Marzy mi się książka żyjąca własnym życiem, taka, która szuka swoich czytelników i spisuje własną historię. 

 zasady udziału w PROJEKCIE znajdziecie tutaj.





10 komentarzy:

  1. Fajna ta mapka :)
    Mojego miasta tam nie ma, choć książka była w pobliżu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zatem do udziału w Projekcie :)

      Pozdrawiam i zmykam czytać :)

      Usuń
  2. Ooo..no widzę, że książka pokonała już długą drogę ;) Też bym chciała móc do niej kiedyś zajrzeć jeszcze raz :) (czytelniczka nr. 6) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może będzie taka okazja... wystarczy się zgłosić :)

      A ja bardzo bym chciała, żeby książka wyruszyła poza Polskę...

      ...może kiedyś....

      Usuń
    2. jeszcze poczekam ze zgłoszeniem, aż będzie więcej czytelniczek :)

      Usuń
  3. I ja też chciałbym zajrzeć do niej ponownie... Czy nie będzie nie fair, jeśli zgłoszę się raz jeszcze odbierając szansę komuś innemu, kto jeszcze nie brał udziału? :D Cheryl pokonała kolejne kilometry... Dzielnie daje sobie radę...

    Ktoś narysował serduszko na moim listku! :)

    Co dla mnie jest ważne? Obecnie bez żadnego problemu potrafię odpowiedzieć na to pytanie.

    Czytelniczka nr 7

    OdpowiedzUsuń
  4. Także chciałabym kiedyś do niej wrócić i przede wszystkim przeczytać te wszystkie listy oraz wpisy. Jedyne, czego żałuję to to, że nie zrobiłam żadnego zdjęcia dwóch listów, które do mnie dotarły, ale jakoś nie miałam wtedy do tego głowy. Gdy miałam je w ręce po prostu wiedziałam, że muszą wędrować dalej z książką :) Może ponowię kiedyś zgłoszenie z bardzo samolubnych powodów ;) Z całą pewnością nigdy nie zapomnę o Cheryl i ,,Dzikiej drodze''.

    Wielokrotnie w różnych momentach zadawałam sobie pytanie o to, co naprawdę jest dla mnie ważne. Wydaje mi się, że już wiem, a jeśli jednak nie jestem pewna, to wciąż mam czas, by poznać właściwą odpowiedź.

    Czytelniczka nr 3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja również jeszcze raz bardzo chętnie chciałabym gościć u siebie tą niezwykłą podróżniczkę...... Niestety przez dłuższy czas nie miałam okazji śledzić jej WIELKIEJ PODRÓŻY....... ale dziś zrozumiałam, że chyba zapomniałam jak wiele dała mi podróż głównej bohaterki.... Dobre pytanie... CO DLA MNIE JEST WAŻNE... Pozdrawiam i mam nadzieję, że się odnajdzie i jeszcze kiedyś będę miała okazje do niej zajrzeć. Czytelniczka nr8 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również mam nadzieję, że książka wróci do mnie . Nicole obiecała ją odesłać... Wtedy na moim blogu znów zorganizuję akcje i wyślę ją do kogoś, możesz się przyłączyć. Z doświadczenia wiem, że czytanie kolejny raz wraz z wpisami i listami uczestniczek projektu jest fascynujące :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Na pewno się przyłącze :) Pozdrawiam.

      Usuń

Recent Posts