28 lutego 2014

"Baśniobór II. Gwiazda Poranna wschodzi" Brandon Mull




Moi uczniowie są niesamowici...  Żyłam sobie dotąd w przekonaniu, że literatura dla młodzieży to jakieś nudy z czasów mojej młodości. A tu proszę, moja młodzież czyta, i to dużo, i to ciekawe historie... Co jakiś czas przynoszą mi swoje ulubione książki, a ja, jak nastolatka, zaczytuje się w nich bez pamięci. W ostatnim czasie sporo chorowałam, nie miałam głowy do niczego innego, poza czytaniem. Stąd mam małe zaległości w pisaniu, a przeczytane tytuły czekają na swój post na blogu...  Na półce stoi jeszcze ostatni tom "Eragona", ale musi poczekać, aż rozwiążę wszystkie zagadki w Baśniborze... A jest ich z tomu na tom coraz więcej...



Powrót do magicznego świata był zaskakujący. Znając inne książki pisane po sukcesie pierwszego tomu, spodziewałam się nudnej kontynuacji. A tu niespodzianka, kolejne rozdziały wcale nie nudziły, wręcz przeciwnie, nie przestawałam czytać, nawet gdy godzina już dawno wskazywała na pójście spać...  Wtedy robiłam sobie kubek kawy, wyjmowałam z szafy koc, zapalałam lampkę i udawałam, że następnego dnia nie muszę iść do pracy... Historia opowiedziana przez Brandona Mulla w "Baśnioborze" porywała mnie i przenosiła w jakiś magiczny sposób do tego tajemniczego miejsca. Tam czekali na mnie Kendra i Seth, za którymi trochę już tęskniłam... 



A co działo się w tym czasie w Baśnioborze? Cóż, tylko Seth mógł wplątać się w tarapaty, gdy ukradł figurkę żaby, a ta ożyła i od tej pory poszukiwała go, aby pożreć... A Kendra? Przemieniona przez wróżki, wszędzie widzi cudowne istoty... I nie byłoby w tym nic niebezpiecznego, gdyby nie fakt, gdy w jej szkole pojawia się nowy uczeń. Chłopak jest idealny, miły, dobrze wychowany, podbija serce nauczycieli i uczniów, zwłaszcza uczennic. Nic nadzwyczajnego, w każdej szkole jest taki nastolatek, ale Kendra dostrzega jego drugą naturę - jest potworem wysłanym przez Stowarzyszenie Gwiazdy Wieczornej, aby nękać dzieci. Na ratunek przychodzi równie tajemniczy stary przyjaciel dziadków, ale czy to nie podstęp? Kto jest dobry, a kto zły? Czy wśród najbliższych przyjaciół i powierników opiekunów Baśnioboru znajdują się szpiedzy i zdrajcy? Dlaczego Gwiazda Wieczorna tak bardzo interesuje się Kendrą i jej tajemniczymi zdolnościami? Kim jest Sfinks? To tylko niektóre pytania, a w miarę zagłębiania się w odległe tereny rezerwatu, poznajemy jego mroczne tajemnice. Bo musicie wiedzieć, że w Baśnioborze jest miejsce, do którego nikomu jeszcze nie udało się wejść i wrócić bez utraty zmysłów... A właśnie tam ukryty jest kolejny artefakt, który należy chronić... Czasu jest coraz mniej, bo Stowarzyszenie Gwiazdy wysłało swoich łowców, a pod bramami Baśnioboru czai się zło...



Polecam książkę zarówno dzieciom, młodzieży, jak i dorosłym, którzy chcieliby na chwile przypomnieć sobie czasy dzieciństwa, kiedy to każdy park był niezdobytym ogrodem, a ślady w lesie oczywiście zostawiały elfy i nimfy. Z czasem utraciliśmy zdolność dostrzegania nadzwyczajności w zwyczajnym wydarzeniach i magii w prozie życia... A dzieci? One zawsze widzą więcej, niż my... Dla nas ogród to zbiór drzew, krzewów, czy kwiatów. Może jakiś dorosły, który nie jest zbyt zabiegany i zajęty sprawami świata, zauważy jeszcze jakieś ptaki, czy inne zwierzęta... ale nic poza tym... A dzieci? One widzą wszędzie ślady magicznych stworzeń, każde wyjaśnienie jest równie  prawdopodobne, a każdą tajemnicę trzeba odkryć... W "Baśnioborze" jest wiele takich tajemnic...




Anna M.





4 komentarze:

  1. Muszę sięgnąć.
    W bibliotece nie było ostatnio pierwszego tomu.
    Właśnie skończyłam przygodę ze "Zwiadowcami".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może później przeczytam "Zwiadowców", bo moi uczniowie również polecają...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Moja córka czytała pierwszy tom, był zachwycona

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts