4 marca 2014

"Baśniobór III. Plaga cieni" Brandon Mull



 

Powrót do Baśnioboru jest niezwykły. Do tej pory uważałam, że tego typu literatura jest zdecydowanie nie dla mnie. Tymczasem polubiłam tajemniczy dom w niemniej tajemniczym rezerwacie z jego mieszkańcami. Za każdym powrotem do tego fikcyjnego świata ulegam magii wyobraźni. Dużym plusem jest fakt, że nikt na szczęście nie pokusił się o ekranizację tego cyklu. Nie miałam zatem możliwości zasugerowania się czyimś pomysłem na przedstawienie wróżek, satyrów czy smoków. Czytałam i stopniowo w mojej głowie powstawał świat Baśnioboru, w którym nad stawem bawiły się najady, wróżki jak zwykle plotkowały o zupełnie nieistotnych rzeczach a satyrowie nieustannie spierali się, kto jest mistrzem na korcie tenisowym. 




Ale przenieśmy się na chwilę do Baśnioboru. Trwają wakacje, Kendra i Seth poznają mieszkańców najdalszych obszarów ogrodu, każde oczywiście we właściwy sobie sposób. Kendra zaczytuje się w starych dziennikach poprzedniego opiekuna ogrodu, a Seth próbuje sprzedać satyrom baterie do telewizora, oczywiście w tajemnicy przed dziadkiem. W tym bajkowym świecie dzieją się jednak od pewnego czasu dziwne rzeczy. Mrok zaczyna dosięgać najszlachetniejsze istoty zamieniając je w cienie, plaga zbliżaja się nawet do domu opiekunów Baśnioboru. Na całym świecie Stowarzyszenie Gwiazdy Wieczornej rośnie w siłę, upadają kolejne rezerwaty, a wieści głoszą, że wróg i zdrajca skrywa się w osobie wielkiego sprzymierzeńca Baśnioboru. Niewielu jednak ma odwagę głośno wypowiedzieć jego imię...  Prawda mogłaby stać się bolesna raną... i wielkim zagrożeniem dla wszystkich istot...  Kendra zostaje zatem wezwana przez Rycerzy Świtu, aby zdobyć kolejny tajemniczy artefakt. Gdyby tylko nie trzeba było pokonać pewnego smoka... Ale o tym i o innych przygodach przeczytacie w trzeciej już części "Baśnioboru" - "Plaga cieni"... 




Zdradzę tylko jeszcze jeden mały sekret... Kendra pozna przemiłego Gavina, chłopca niemniej tajemniczego niż ona sama odkąd stała się "wróżko-krewną"... Mam wrażenie, że w kolejnych częściach znajdę kilka odpowiedzi na trapiące mnie po lekturze pytania...




Anna M.

P.S. Polecam oficjalną stronę internetową BAŚNIOBORU



Jeśli zainteresował Cię mój tekst, pozostaw swój komentarz, podziel się tym, co w Tobie obudził. Wspólnie możemy tworzyć świat, rozmawiać i poznawać siebie... Nie znikaj bez śladu... :) 



5 komentarzy:

  1. Kurcze chciałbym to przeczytać ale nie mogę doczekać się zwrotu pierwszej części :) jakoś zawsze mijam ten moment :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu, czy przeczytałaś całość?
    Ja już tak. I po "Dzikiej drodze" jestem. Ciekawa książka, choć główna bohaterka mnie denerwowała ;)
    O "Baśnioborze" pisałam też u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja utknęłam na IV tomie, niestety zbyt wiele obowiązków w pracy i na blogu. Zamierzam wrócić do Baśnioboru w wakacje, bo nie chcę teraz czytać tylko po to, aby przeczytać. Ta książka wymaga chwili zapomnienia :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Też są książki, na których utykam ;)
      Chwilowo rzuciłam w kąt Księgę tysiąca i jednej nocy. Denerwują mnie ci cnotliwi, muzułmańscy mężowie i te złe niewiasty...
      Ale do książki powrócę :)

      Usuń

Recent Posts