2 maja 2014

A long time ago in a galaxy far, far away…




"I have a bad feeling about this"
 "May the Force be with you"



Któż z nas nie widział "Gwiezdnych Wojen"? No dobra, moja  "eks-szefowa" z Krakowa, nie miała pojęcia, co to takiego, ale to inna historia. Pozostali widzieli film i wiedzą. Zresztą dzieło George'a Lucasa weszło na stałe do popkultury. Sami często mówimy o "ciemnej stronie mocy". Każdy chłopiec chciał zostać Jedi (jeśli nie prowadził akurat Rudego i nie był Jankiem Kosem) i biegał po podwórku ze świetlnym mieczem. A Mistrz Yoda? Oczywiście zawsze mawiał coś mądrego i niekoniecznie poprawnego gramatycznie...  Dlaczego o tym piszę? Otóż ostatnio przeczytałam "Gwiezdne Wojny. Mroczne Widmo" Terry'ego Brooks'a. Nieźle się przy tym bawiłam, a przy okazji jeszcze raz (nie powiem który) obejrzałam wszystkie części "Gwiezdnych Wojen". Oczywiście książka jest wtórna w stosunku do filmu, ale mimo wszystko warto ją przeczytać. 


Lubię oglądać pierwsze epizody GW, bo ukazują tajemniczą naturę "mocy", naturę człowieka. Różni naukowcy i psycholodzy wypowiadają się, że do końca tak to nie wygląda, zresztą sama, jako teolog, nie zgadzam się z tym, że dobro i zło są sobie równe, nie ma też dobrej magii...  Ale czy o to chodzi w tym filmie? Nie. 



Od zawsze fascynowała mnie postać Anakina, przyszłego Lorda Vadera. Cudowne dziecko z zapomnianej przez wszystkich planety, nadzieja uciśnionej ludzkości, największe we wszechświecie skupisko mocy, Wybraniec, który miał zaprowadzić równowagę w całej Galaktyce. Odnaleziony przez Rycerzy Jedi, za zgodą Rady, staje się uczniem Obi-Wan Kenobi. Śliczny, mądry i dobry... Anakin Skywalker jest jednocześnie nadzieją i zagrożeniem.  Sam Obi stwierdza: "Chłopiec jest niebezpieczny. Oni wszyscy (Rada Jedi) to czują; dlaczego ty nie możesz?" Również Mistrz Yoda przeczuwa okrutną przyszłość, choć narazie nie wie jeszcze, jakie będą losy małego Jedi. Ciemna strona mocy zasłania wszystko. Yoda patrząc chłopcu w oczy wypowiada prorocze słowa: "Strach prowadzi do ciemnej strony: strach prowadzi do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. Czuję w tobie wielki strach". Anakin w kolejnych epizodach coraz bardziej ulega strachowi i nienawiści. Stopniowo i niezauważenie się zmienia, ostatecznie przechodzi na ciemną stronę mocy stając po stronie Imperatora. Tak to już jest, że ludzi bardziej niestety pociąga ciemność, łatwiej jest nienawidzić, oszukiwać i kłamać, niż kochać i żyć według zasad. Zaczyna się zazwyczaj zupełnie niewinnie, zło przekonuje nas, że jest dobre, a potem powoli tracimy kontrolę i wolność. Zło krzyczy, że chce nas wyzwolić od tego, co niby nas ogranicza. Wmawia, że czasem trzeba "nagiąć" zasady w imię większego dobra. Przekonuje, że przecież chcemy dobra... tylko inni nam przeszkadzają to dobro robić... Podobnie, jak Anakin, sami nie wiemy, kiedy stanęliśmy po niewłaściwej stronie, a później nie mamy już siły, aby zawrócić. Patrzymy na świat złymi oczami i widzimy tylko cierpienie, rozpacz i zbliżającą się nieuchronnie ciemność. 





Uleganie ciemnej stronie jest niebezpieczne. Rycerze Jedi uczą, że nawet pozornie mała, ale zła myśl może prowadzić do złych wyborów. Zło ogarnia wtedy człowieka i bierze go w niewolę, nadal wmawiając. zę właśnie wtedy jest on wolny. Gdy naszym życiem zaczyna kierować strach, stajemy się niewolnikami. Lęk zabija w nas wolność decydowania i wybierania, zasypuje oczy piaskiem i tracimy ostrość oglądu rzeczywistości. Strach odbiera nam prawdziwe "ja" i popycha w stronę destrukcji. Nie, nie szybko, robi to powoli, niepostrzeżenie, ale systematycznie. Jedna zła myśl, potem kolejna, lęk, nienawiść i zło...









"I have a bad feeling about this"
 "May the Force be with you"



Anna M.





Jeśli zainteresował Cię mój tekst, pozostaw swój komentarz, podziel się tym, co w Tobie obudził. Wspólnie możemy tworzyć świat, rozmawiać i poznawać siebie... Nie znikaj bez śladu... :) 
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recent Posts