23 maja 2014

"W dżungli zdrowia" Beata Pawlikowska




Wszystko niby wiem: przetworzona żywność niszczy organizm, brak snu powoduje wycięczenie i choroby, cukier uzależnia i odbiera jasność myślenia. Tak, wszystko to wiedziałam już wcześniej, ale jakość nie przejmowałam się tym zbytnio. Wiedzieć a zastosować to dwie różne rzeczy. W dzisiejszym świecie łatwiej jest jeść niezdrowo, szybko i dużo, niż zdrowo i racjonalnie. Coś o tym wiem, bo za każdym razem, kiedy walczyłam o zdrowe odżywianie, chudłam kilkanaście kilogramów (raz nawet 42 kg), ale kiedy wracałam do pizzy, coli i śmieciowego jedzenia, tyłam i traciłam zapał do życia. Od jakiegoś czasu znów gotuję, chodzę na zakupy, czytam etykiety i właśnie teraz potrzebowałam ksiażki Beaty Pawlikowskiej. Już wcześniej śledziłam jej zalecenia dietetyczne, a ostatnio oglądam też jej propozycje kulinarne w "Pytaniu na śniadanie".






"Ty jesteś odpowiedzialny za swoje zdrowie. Nie państwo, nie rząd, nie lekarz ani producent żywności. Tylko ty. Bo to ty decydujesz o tym, co jesz, pijesz i jaki prowadzisz tryb życia".










  • Dlaczego zatem jemy coś, o czym wiemy, że jest niezdrowe i szkodzi?
  • Dlaczego uzależniamy się od sztucznych smaków i przestajemy się dziwić, że wszystko smakuje tak samo?
  • Dlaczego wierzymy reklamom i nie reagujemy na kłamstwa w nich zawarte?


Przyzwyczailiśmy się do smaku, ideału, koloru. Jemy przyzwyczajeniami,  wrażeniami, wzorcami. Jabłko musi być doskonale okrągłe, bez skazy, wtedy wydaje się być zdrowe. Ale zdrowy wygląd nie znaczy, że coś jest zdrowe. Trzeba się obudzić i wyrwać z niewoli narzucającej się przez reklamy i sugestie specjalistów od sprzedaży produktu. Jeśli przez 33 lata karmiliśmy się śmieciami, to naturalne jest, że za nimi będzie nasz organizm tęsknił. Pora oduczyć się złych nawyków... I tak, wiedziałam to wszystko zanim przeczytałam książkę, powiedzmy, że wiedziałam,  ale nie przyjmowałam za pewnik... ale czasem trzeba, żeby ktoś przypominał mi o tym, i mówił i pisał i powtarzał. Zło jest krzykliwe i wszędzie je słychać i widać. Fast foody są na każdym rogu ulic, każde spotkanie w gronie przyjaciół "uświetnione jest" śmieciowym jedzeniem.  Dobro musi zawalczyć, aby zostało wysłuchane... Ale pora się obudzić, pora wejść do "Dżungli życia", bo to moje życie!



To taki miły prezent na moje urodziny ...
Zatem do dzieła!

Anna M.




2 komentarze:

Recent Posts