12 września 2014

Nauczycielka z klasą, czyli "szkoła reaktywacja"....



Kochani! Jestem, jestem...


Jak już wcześniej wspominałam, moje życie się ostatnio zmieniło. To tłumaczy moją małą nieobecność na blogu. Kolejny raz przemeblowuję moją rzeczywistość. Długo czekałam w "zawieszeniu", przecież to już kilka lat minęło od mojego szalonego pomysłu wyjazdu do Krakowa, a potem do Francji. Nawet moja przyjaciółka z pewnym niepokojem przyglądała mi się pytając: "Ty jeszcze tutaj? Nie ciągnie cię do zmian?". No i wykrakała, drzwi kolejny raz się otworzyły i przeszłam przez nie ku nowym wyzwaniom. Teraz równie radykalna zmiana, zostałam wychowawcą klasy III i zaświeciło słoneczko na moim niebie... Moje szkraby są cudne...  Bardzo się cieszę, kocham dzieciaki i nareszcie mogę je uczyć!!! Zawsze chciałam mieć swoją klasę, której będę mogła pokazać świat i otworzyć przed nimi serce. Każde dziecko jest dobre, każde ma swój świat, każde może osiągnąć w życiu sukces. Trzeba tylko w nie wierzyć i poświęcić im trochę swojego życia, oddać siebie w zaufaniu i przyjąć konsekwencje tego, co niesie wychowanie i nauka innych.


Pracy jest dużo, moja zmora - dokumenty, zmiany, plany... Ale szkoła to znacznie więcej, coś najważniejszego - to nauka i przygoda! Wystarczy jeden uśmiech jakiegoś urwisa gdy wpisuję pochwalę za dobre zachowanie, czy błysk w oku dziecka, które nagle zrozumiało, że matematyka nie jest taka straszna... BEZCENNE. 







Janusz Korczak mawiał: "nie ma dzieci, są ludzie" i to szczera prawda! Traktujmy dzieci poważnie, słuchajmy tego, co mają do powiedzenia i rozmawiajmy z nimi..."Gdy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat" (też Korczak).



Anna M.




2 komentarze:

  1. Oby jak najwiecej bylo nauczycieli z takim podejsciem i miloscia do tego zawodu, ktory moim zdaniem jest jak misja. Pozdrawiam i zycze samych sukcesow w nauczaniu, zadowolenia i radosci na kazdy dzien:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w swoim imieniu i moich dzieciaczków :)

      Usuń

Recent Posts