2 marca 2015

"Dzika droga" znów w drodze...





Kochani, z prawdziwą radością donoszę, że książka Cheryl Strayed "Dzika droga" dalej jest na szlaku. Tym razem była u Basi aż we Włoszech :) Gościła tam od stycznia, właściwie to od lutego, po podróż trwała sporo (kilka tygodni)... Widać nie tylko Poczta Polska ma indywidualne podejście do czasu...







Całą relację możecie przeczytać na blogu Basi .              POLECAM


Basia pisze:  


"Książka ta szukała drogi do mnie od kilku lat. Kilkakrotnie odkładałam ją na półkę po tym jak poleciła mi ją moja przyjaciółka Justynka. Stwierdziła ,bowiem,że czytając ją miała wrażenie ,że opowieść jest o mnie. Nie raz w swych postach wspominam o tym,że jestem przekonana ,że książki w jakiś magiczny sposób wybierają czytelników oraz czas, kiedy mają w dane ręce trafić.Tak też było właśnie z tą historią" (więcej tutaj).





U  Basi....





Bardzo się cieszę, że Basia przeczytała książkę, to naprawdę niezwykła opowieść. Wielokrotnie już o tym pisałam, chyba przy okazji każdego postu  w ramach projektu. Dla mnie ważne są przede wszystkim relacje, jakie dzięki książce powstają. Te relacje z sobą samym, podczas lektury "Dzikiej drogi",  na zawsze pozostaną większą lub mniejszą tajemnicą tych, którzy przeczytają historię Cheryl Strayed. Niezmiennie się wzruszam, gdy uczestniczki projektu dzielą się na  blogach swoimi przemyśleniami. Ale są też szersze relacje, które tworzą się miedzy czytelniczkami (ciągle czekamy na odważnego czytelnika). Z Basią "zaprzyjaźniłam się" tak na odległość. Często wymieniamy ze sobą wiadomości, piszemy o swoich sprawach, jesteśmy w kontakcie. Dzięki niej zrodził się we mnie kolejny pomysł - stworzenia Klubu Dzikiej Drogi. Byłoby to miejsce, najczęściej wirtualne, gdzie wszystkie czytelniczki mogłyby się ze sobą "spotykać" i rozmawiać, nie tylko o książce, choć to pewnie będzie punkt wyjścia i stały punkt odniesienia, ale też o swojej drodze... Ta myśl jeszcze we mnie kiełkuje, ale powoli sama się urzeczywistnia...  Co o tym sądzicie? 




Książka znów wraca do Polski, tym razem do Sylwii.



Pozdrawiam cieplutko i życzę miłej lektury...

Anna M.




LINKI


- relacja z przebiegu projektu i linki do blogów czytelniczek








BANER akcji


Create your own banner at mybannermaker.com!


Copy this code to your website to display this banner!








3 komentarze:

  1. Cieszę się! I oby żadnych przeszkód na swojej drodze nie napotkała!

    OdpowiedzUsuń
  2. Informuję ,że książka wyruszyła już w drogę do Sylwii.Mam nadzieję,że tym razem obie poczty - tak wloska jak i polska nie nawalą i przesyłka szybko dotrze na miejsce:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O jejku, myślałem że tylko człowiek może dużo podróżować :)

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts