29 marca 2015

"Zew ciszy" Joe Simpson




"Kiedy wróciłem do lektury, naszła mnie myśl, że byłem tam właśnie z powodu czytania. Dlatego zacząłem się wspinać. Czytanie sprawie, że przenosimy się gdzieś poza granice czasu i przestrzeni. Czytanie uwalnia nas od ograniczeń układów społecznych, pozwala nam się z nich wyswobodzić. Kogokolwiek spotkamy na stronach czytanej książki, w jakiekolwiek życie się pośrednio wcielamy - to wszystko głęboko nas dotyka. Czytanie bawi, zmienia nasze postrzeganie świata, otwiera oczy, ukazuje całkowicie inną koncepcje życia i jego wartości. Książki to poszukiwana przez wielu recepta na nieśmiertelność. Pozostawione dla przyszłych pokoleń myśli i słowa wciąż są słyszane zza grobu, gotowe, by wskrzesić czyjąś pamięć" (s. 178)





Lubię czytać o górach, choć jak już wielokrotnie podkreślałam, tylko kilkakrotnie widziałam góry, nigdy się nie wspinałam, a na Kasprowy wjechałam kolejką jak rasowa turystka z miasta... Joe Simpson pisze o pasji i miłości do gór, która zawładnęła jego całym życiem nie pozostawiając miejsca na nic innego. Jego wspinanie zaczęło się od czytania, a główną inspiracją była książka "Biały Pająk"














północna ściana "Góry Mordercy"


"Przez większość dwudziestego stulecia była symbolem ekstremalnego alpinizmu i nadal wywołuje strach i szacunek wśród młodych alpinistów. To miejsce potrzaskanej skały i pól lodowych.  W walce ze ścianą Eigeru zginęło do tej pory sześćdziesięciu wspinaczy. Jej historia pełna jest ponurych tragedii rozgrywanych na oczach niczego nierozumiejących widzów. Każdy może zobaczyć jak tam umierasz. (...) Podczas gdy łąki poniżej pławią się w słońcu, na gorze szaleją dzikie burze. O odległości godzinnego spaceru od zbocza turyści gromadą się na tarasach hoteli i przez lornetki z chorą fascynacją obserwują spektakl życia i śmierci, który rozgrywa się na ścianie ponad nimi. Eiger dobrze zapracował sobie na reputacje mordercy" (s.125)



I tu zaczyna się prawdziwa opowieść... Joe idzie śladami swojego bohatera z dzieciństwa Tonny'ego Kurtz'a. Opisuje jego odwagę, siłę i dramat, który rozgrywał się na Eigerze w latach trzydziestych. Opowieści z dalekiej przeszłości przeplatane są współczesnymi opisami zmagań z górą, która nawet podczas wyprawy Joe zabiera na zawsze  kolejnych alpinistów... Podczas lektury wielokrotnie odkładałam książkę, szukałam dodatkowych informacji w internecie, przeglądałam zdjęcia, śledziłam serwisy wspinaczkowe, a nawet słuchałam opowiadań samego Joe Simpsona zamieszczane na YouTube. Widziałam też film zrealizowany na motywach książki, w którym Joe opowiada o dramacie Tonny'ego i o swoich zmaganiach z górą... Polecam...












Kolejna książka i osoba, które powoli wyrywają mnie z prozy życia ku dawnym pasjom i marzeniom... Może już pora wyjąć z szafy stare buty do biegania....???




Anna M.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recent Posts