14 kwietnia 2015

Cheryl na Zielonej Wyspie :)




 Kochani, dziś głos oddaję całkowicie Joli, która napisała do mnie maila z recenzją książki ...






" Szlak nauczył mnie pokory" powiedziała Cheryl



Zbuntowana, pełna  żalu i nienawiści do losu, rusza w Drogę...przemierza ponad 1700 km... wyrusza, pełna obaw, frustracji i niepewności ale za to z silnym postanowieniem dojścia do celu, jaki sobie wyznaczyła - Bidge of the Gods - Most Bogów.
 
 
Podjęła się tej wędrówki, by odnaleźć siebie... nie przypuszczała, że całymi dniami wędrując, będzie skupiać się na drodze, pełnej niespodziewanych zakrętów, skal, kamieni, powalonych drzew... w upale, nie do zniesienia, mrozie i głębokim śniegu, że będzie, niejednokrotnie spragniona, głodna z poczuciem głębokiej samotności...i pustki.
 
 
Powiadają, że kontakt z naturą leczy. Cheryl, spędzając trzy miesiące na szlaku, szybko zaczęła dostrzegać piękno rozpościerające się wokół... mimo katuszy i  bólu stop, nie do zniesienia, jakie przeżywała...by móc iść dalej...zaczęła uświadamiać sobie, ze czuje niezmierzona wdzięczność, iż dane jej jest przeżyć Drogę :)



..."Moje życie na wolności, bez dachu nad głową, sprawiało, że świat wydawał mi się jednocześnie i większy, i mniejszy. Dopiero teraz dotarł do mnie jego ogrom. Nie rozumiałam nawet, jak długi może być kilometr, dopóki go nie przeszłam na piechotę. Istniało też przeciwieństwo tego bezkresu, dziwna zażyłość, która łączyła mnie ze szlakiem. Uczucie, ze sosny i kropliki (...) płytkie strumyki (...) były znajome i bliskie, choć nie mijałam ich ani nie przechodziłam przez nie nigdy wcześniej"


W naszej codzienności, w naszym pospiechu każdego dnia, często gubimy to co najcenniejsze.... wspominamy przeszłość, zbyt mocno zagnieżdżając się w niej, myślimy i planujemy przyszłość, wyobrażając sobie, ile to rzeczy dokonamy, ile marzeń spełnimy... a gdzie jest teraźniejszość? Gdzie Tu i Teraz? Przecież przeszłość nigdy nie wróci, przyszłość może nie nadejść... więc: to Dzień Dzisiejszy jest najważniejszy, bo on kształtuje nasze obecne życie...Odczuwanie potęgi teraźniejszości ( książka Eckhart Tolle pod tym samym tytułem) jest najwspanialszą, najdoskonalszą rzeczą jaką możesz zrobić dla siebie!




 
 
 
Jest wiele fragmentów w książce "Dzika droga", które obrazują, jak stopniowo, dzień za dniem Cheryl odnajdywała poczucie silnej symbiozy z przyrodą, uczucie bezkresnej ciszy w sobie, "(...) był to rodzaj ciszy, w której zawierało się wszystko (..)" pisze. Książka pobudza do refleksji, pokazuje głęboką transformacje młodej kobiety, która stojąc u kresu wędrówki na Moście Bogów, jest pełna wewnętrznego spokoju, wdzięczności i radości, pełna zrozumienia dla otaczającego ją świata i dla siebie... "(...) to było moje życie - jak każde życie - tajemnicze, nieodwołalne i święte. Tak bardzo bliskie, tak bardzo obecne i tak bardzo do mnie należące. (...)



W moim życiu jest wiele książek, które budziły moją świadomość..."Dzika droga" na stale weszła już na moją półkę lektur godnych polecenia! Bo wędrując razem z Cheryl, nie tylko możemy podziwiać otaczającą ją przyrodę, ale przede wszystkim przeżywać jej życiowe znaki zapytania i poszukiwać odpowiedzi...







Dziękuję Aniu za wspaniały projekt Wędrownej Książki!
Teraz "Dzika droga" pokona niewielką odległość, chyba taką samą, jaką pokonała Cheryl pierwszego dnia :) pojedzie do Basi, do Bray, malej uroczej mieściny, nad Morzem Irlandzkim, kolo Dublina



Pozdrawiam serdecznie
 
Jola
 
 
 
 
 
 

1 komentarz:

  1. Strasznie się cieszę,że książka podróżuje sobie już teraz międzynarodowo.Aż jej zazdroszczę tych podróży....

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts