27 czerwca 2015

Nauczycielka - praca i pasja!



"Ania z Avonlea"



     Koniec roku szkolnego to zawsze czas refleksji. Każdego roku jestem potwornie zmęczona, ale i szczęśliwa, że wszystko się dobrze potoczyło i nadeszły wakacje. Tym razem było troszkę "intensywniej", ponieważ pierwszy raz w życiu byłam wychowawcą klasy, co prawda tylko w zastępstwie, ale pokochałam moje szkraby jak własne :) Było dużo pracy, jeszcze więcej nauki, no i znając mnie, masa śmiechu...  


      Ten rok był niezwykły, los postawił mi wiele wyzwań: trudna decyzja rezygnacji z bycia katechetką, wychowawstwo, nauczanie wczesnoszkolne, studia podyplomowe z zakresu matematyki, koniec stażu na nauczyciela mianowanego... Wszystko się udało, przede mną jeszcze tylko jeden egzamin na "mianowańca" i wolność!!! Był to też rok spędzony z niesamowitymi dziećmi, które każdego ranka powodowały, że się uśmiechałam, a popołudnia sprawiały, że nie miałam sił wrócić do domu... Rok upłynął zatem pracowicie i dla dzieci i dla mnie... Wspólnie uczyliśmy się siebie i naszych reguł bycia razem jako klasa... Przy okazji, koncepcja wychowania zaproponowana przez Rona Clarka nadal działa, a możliwość całościowego ujęcia jego zasad w jednej tylko klasie daje niesamowite efekty :)  Był to też owocny rok współpracy z rodzicami moich maluchów, którzy okazali mi niesamowite wsparcie, ale i dzięki nim zdefiniowałam ostatecznie, co chcę w życiu robić... Jestem nauczycielką i to jest to!!!


       Moje maluchy dorosły, zmieniły się i są gotowe do nowego wyzwania - klasy IV :) a ja razem z nimi :) Kolejny raz okazało się, że jeśli praca jest jednocześnie pasją człowieka, to los okazuje się łaskawy i sprzyja na każdym kroku. Zatem we wrześniu moje kochane "maluszki już nie maluszki" ponownie będą moimi wychowankami... Cóż, nie wiem tylko, co na to powiedzą nasze klasowe urwisy, bo nadal będziemy walczyli o wydobycie z nich dobrego zachowania ;) Ja bardzo się cieszę, bo przygoda zwana nauczaniem nie skończy się, nim na dobre się nie rozpoczęła...



"Ania z Avonlea"



Dziękuję wszystkim, którzy przez ten rok pomogli mi być sobą, dzieciom za radość, rodzicom za zaufanie, a koleżankom i kolegom za cierpliwość...Zobaczymy się ponownie we wrześniu i wspólnie powędrujemy ku nowej przygodzie :)






Mój niedościgniony ideał nauczyciela...




Anna M.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Recent Posts