29 lutego 2016

"Jak pokochać siebie? Podręcznik życiowej przemiany" Beata Pawlikowska




Dziś króciutko... 


Autorka znana i wiele razy na moim blogu polecana, cytowana, zachwalana... Trudno, inspiruje mnie i koniec. Zwyczajowo nie czytam wszystkich niepochlebnych komentarzy i zachłannie oddaję się lekturze jej książek. Czy coś zmieniają "życiowo" w moim życiu? Cóż - same książki niczego nie zmienią, nawet gdybym na nich spała i je jadła, ale inspirują mnie i są "wyrzutem sumienia".


Książki Beaty Pawlikowskiej co jakiś czas przypominają mi, że jeśli włoży się odrobinę ciężkiej pracy w poznanie i zaprzyjaźnienie się ze sobą, to można nagle poukładać własny świat i być szczęśliwym. I nie jest ważne, co inni o tym sądzą, czego zazdroszczą i jaki mają do tego stosunek. Najistotniejsze jest nasze poczucie spełnienia, spokoju i równowagi.  Od lat czytam książki tej Autorki i powolutku zaczynam iść w kierunku mojej wewnętrznej równowagi. Nie byłabym sobą, gdybym nie pozmieniała tego i owego, przecież to w końcu moja droga, ale cieszę się, że mam bratnią duszę. 


Proste i niby wszystkim znane prawdy! To jeden z niewielu momentów, kiedy muszę przyznać - ma babka rację, i ten, kto mnie zna wie, ile takie stwierdzenie kosztuje moją dumę. 


Na pierwszy ogień poszedł telewizor - już od dawna rzadko go włączałam, głównie na wybrane filmy. Teraz wstawiłam go definitywnie i nieodwołalnie do szafy i wiecie co? Nagle mam tyle czasu!!!! Rankiem jest cicho i spokojnie i nic nie brzęczy mi nad uchem. Zegar jakby zwolnił, a ja jestem bardziej wypoczęta. Niby nic, bo najczęściej telewizor grał "w tle" i tak go nie oglądałam, ale teraz zaczęłam doceniać ciszę, spokój i relaks. 


Dałam szansę sobie, więcej czasu spędzam w domu, niż na bezowocnym robieniu tak naprawdę niczego. Odbudowuje poczucie bezpieczeństwa i zaufania do samej siebie. Moje decyzje, moje życie, moje zasady. Posprzątałam przestrzeń wokół siebie i zaczynam dostrzegać sens tego wszystkiego. Małe kroki, szczegóły, na które wcześniej nie zwracałam uwagi chcąc natychmiast wspiąć się na Everest, teraz powodują, że powolutku znajduję siebie. 




No i zaczęłam sama przyrządzać wszystkie posiłki.... Zainspirowała mnie do tego inna książka Beaty: "Piekę zdrowy chleb! I ciastka!"




   Dałam szansę swojemu piekarnikowi, o którym myślałam, że jest zepsuty, bo palił wszystko na swej drodze. Okazało się jednak, że jak z nim "porozmawiać", to wystarczy tylko kupić nowy termometr i voila... Wczoraj zarobiłam ciasto, choć wiem, że Autorka nie używa ani mleka, ani jajek i droższy, ale "nie od razu Rzym zbudowano"... Poczekałam aż wyrośnie i upiekłam dla koleżanek piękny razowiec z bakaliami...  Później już byłam grzeczna i wróciłam do swojego zdrowego odżywiania na dobre, zatem nastawiłam też zaczyn na zakwas i w przyszły weekend piekę prawdziwy chleb... 






Cały weekend tylko dla siebie, małe, zwykłe rzeczy, ale robione z miłością dają prawdziwą satysfakcję i radość. Nie trzeba gonić za wielkimi rzeczami, nie trzeba wiecznie walczyć o uwagę, pochwałę czy wyjście z cienia. Nie warto tracić czasu na porównywanie się z innymi, osądzanie i wyścig szczurów. Szkoda życia. Wolę je "zmarnować" na bycie sobą, chodzenie własnymi ścieżkami, rozwijanie pasji i kochanie siebie.  




z pozdrowieniami dla Gosi i Anki ;)





Anna M.

P.S. Zmykam do pracy, moje dzieci czekają... 






7 komentarzy:

  1. Musze poszukać tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja jakoś do tego typu książek się nie mogę przekonać.Te wszystkie dobre rady, które ponoć cuda zdziałały u piszących niekoniecznie mogą się sprawdzić u nas.Ja zawsze staję okoniem przy czyms taki, bo wierzę,że każdy z nas ma swoje drogi i swoje sposoby do pokonywania problemów.Taka jestem zawzięta a wszytskie podręczniki i couching nie wiem sama czemu:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja traktuję tego typu książki jako inspirację. Mam zbyt silny charakter, aby stosować się co do litery, ale inspirują mnie do zmiany swojego życia na lepsze :)

      Usuń
  3. Audiobook istnieje ? Lubié sluchac bo mogé w pracy :) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy jest audiobook Pytalam ,ale chyba nie mam tu konta wiéc nie pokazuje sié moje pytanie Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ok widzé ,ze po zatwierdzeniu Audiobooki uwielbiam bo w mojej pracy 8 godzin mam na sluchanie mádrych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts