17 października 2016

Damien Echols "Życie po śmierci"





"Często wydaje mi się, że ludzie myślą o mnie wyłącznie jako o kimś siedzącym w celi śmierci lub o kimś, kto w niej był. Nie podoba mi się to, że czyta moje słowa człowiek kierowany jedynie niezdrową ciekawością. Chciałbym, żeby po tę książkę sięgali ludzie, dla których ona coś znaczy, poprawia im humor, przywołuje ważne, lecz zapomniane wspomnienia lub po prostu przemawia do nich w jakiś inny sposób. Nie chce być osobliwością, dziwadłem czy ciekawostką. Nie chcę, by patrzono na mnie jak na zjawisko, wokół którego zbierają się tłumy gapiów. Jeśli ktoś zaczął to czytać, ponieważ chce spojrzeć na życie z perspektywy innej niż swoja, będę zadowolony. Jeśli ktoś sięgnął po tę książkę, bo chce się dowiedzieć, jak wygląda życie z mojego punktu widzenia - będę szczęśliwy"



Historia Damiena Echolsa mną wstrząsnęła, a książka dosłownie wbiła mnie w podłogę. Chyba już nigdy nic nie będzie takie samo... Po jej przeczytaniu postanowiłam obejrzeć wszystkie filmy dokumentalne na ten temat i jestem do tego stopnia poruszona, że muszę o tym napisać, choć sam blog od dłuższego czasu jest opuszczony...




W 1993 roku, Damien Echols mając 18 lat, wraz z dwójką kolegów, został oskarżeny o zamordowanie trzech chłopców. Jedyną przesłanką do aresztowania był fakt, że cała trójka słuchała metalu, nosiła długie włosy i ubierala się na czarno. Zeznania policji, a w tym owładniętego obsesją tajemniczego spisku satanistów kuratora sprawiły, że proces w dużej mierze był propagandowy, opierał się wyłącznie na zeznaniach częściowo upośledzonego chłopca i świadka, który później odwołał zeznania i od samego początku był tylko potwierdzeniem wydanego przez opinię publiczną wyroku. Małe miasteczko w Arkansas oszalało, zaczęło się polowanie na czarownice. Ostatecznie dwójkę oskarżonych skazano na dożywocie, a Damiena na karę śmierci. Sprawą zainteresowały się gwiazdy m.in Johny Depp i Eddie Vedder. Walka o wznowienie procesu trwała latami... W 2007 roku po przeprowadzeniu testów DNA i wielu apelacjach, ostatecznie sąd uznał, że nie ma najmniejszych dowodów na winę oskarżonych, a ślady DNA na miejscu zbrodni wiążą ofiary z ojczymem jednej z nich. Nowe badania pokazały też, że rzekome rany zadane podczas rytualnego mordu, zostały spowodowane już po śmierci ofiar przez dzikie zwierzęta... Po prawie 18 latach w celi śmierci Damien wyszedł na wolność, choć do tej pory nie odnaleziono winnych zbrodni, a cała sprawa nadal jest bardzo tajemnicza. Oskarżeni nadal nie są oczyszczeni z zarzutów, a wolność uzyskali na mocy porozumienia...


"Przeszedłem przez piekło, zniszczyli mnie psychicznie i wtrącili do celi za zbrodnię, której nie popełniłem" 


Co mnie przeraziło? Abstrahując od zbrodni, kłamstw, motywów i komicznego przebiegu procesu, chyba najbardziej dotknął mnie fakt, że tych lat nie odda im nikt. Ktoś owładnięty manią i obsesją zabrał niewinnym ludziom wszystko. W jednej chwili trójka dzieciaków trafiła do najcięższych więzień, zostali pozbawieni godności i prawa do życia.  Komizm i dramat procesu budzą mój sprzeciw, wmówiono przysięgłym, że Damien nie ma duszy, bo słucha Metallici, a swoje jeszcze nienarodzone dziecko chce poświecić w ofierze. Zupełna niedorzeczność do tego stopnia, że chłopcy początkowo nie wierzyli w realność kary, stroili sobie żarty i wykazywali nieudolność nawet własnej obrony. Niestety kara nadeszła - 18 lat w celi śmierci. Damien opisuje po kolei swoje wspomnienia z dzieciństwa, okrutną biedę, dramat procesu i lata spędzone w więzieniu. Cały czas trzeba pamiętać, że był nastolatkiem, gdy trafił do świata prawdziwych przestępców. 







"Proces za zbrodnię, której nie popełniłem niewątpliwie pozostawił po sobie pewien uraz psychiczny, mimo wszystko przeżyłem. Nie zrozumcie mnie źle; na sercu, duszy, ciele i umyśle mam blizny, które już nigdy się nie zagoją. Ale przeżyłem. Nie jestem pewien, czy bym sobie z tym poradził, gdyby zdarzyło się to w późniejszym okresie mojego życia. Możliwe, że w wyniku szoku padłbym trupem jeszcze na sali sądowej. Nie przystosowałbym sie do życia w więzieniu, gdybym nie trafił do niego w tak młodym wieku. Więzienie jest straszne, ale o wiele gorsza jest świadomość, że nie zrobiło się nic, by na nie zasłużyć".



Jak można przetrwać w takim miejscu z taką świadomością? Nie wiem. 


"Z biegiem lat coraz więcej czasu zacząłem spędzać na pogrążaniu się w e wspomnieniach. W końcu więzienie znikało, a jedynym światem, który miał dla mnie jakiekolwiek znaczenie, był ten w mojej głowie. Różnie nazywałem ten stan, ale najczęściej był dla mnie krainą Nod. Nod to miasto, do którego Bóg wygnał Kaina w Księdze Rodzaju. Ja też czułam się jak wygnaniec, zepchnięty poza margines społeczeństwa. Świat odrzucił mnie, więc uciekałem do mojej krainy Nod".



Jedno jest pewne, czytając jego zapiski z celi śmierci można tylko wstydzić się własnych, małych problemów. Świat zaczyna wyglądać inaczej, kolejny raz nabrałam szerszej perspektywy i zobaczyłam, że moje problemy, to tak naprawdę żadne problemy. A może uczę się wciąż z takich książek właściwej hierarchii wartości? Może ciągle szukam siebie w pozornie absurdalnych opowieściach. Z każdej czerpie coś dla siebie, i jakimś cudem, każda trafia do mnie własnie wtedy, gdy zaczynam gubić się w codzienności, w natłoku niezrozumiałych spraw, w obojętności ludzi, w samotności. Jednak świat to dużo większa sprawa, niż moje małe podwórko i garstka błahych strapień. A może ja też siedzę w jakimś więzieniu, może mogę się czegoś od Echolsa nauczyć? Może tez kiedyś wyjdę na wolność i.. zacznę żyć tak, jak zawsze o tym marzyłam :)



Anna M.


Linki:

"Paradise Lost" - film dokumentalny z 1996 r.





"West Memphis Three" - film dokumentalny z 2012 r.












2 komentarze:

  1. Nie słyszałam o tej historii, ale muszę przyznać, że bardzo mnie zainteresowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :) Ja również nic nie słyszałam o tej historii. Jednak tak to już jest w moim życiu, że książki same mnie wybierają i potem nie pozwalają o sobie zapomnieć. Z czegoś, co miało być "tylko" książką, stają się dobrym kawałkiem życia, bo często poświęcam danemu zagadnieniu sporo czasu, czytam inne książki, artykuły, czy jak w tym przypadku przeszukuje internet i oglądam filmy... Zawsze jednak warto...

      Usuń

Recent Posts