7 sierpnia 2016

"Szybko, smacznie, domowo" Magdalena Grzegorczyk







Znów książka kucharska, trudno - uwielbiam gotować , a jeszcze bardziej - jeść! Jednak dziś będzie osobiście, bo pani Magdzie wiele zawdzięczam... 



Otóż jakiś czas temu postanowiłam trochę schudnąć. W moim przypadku trochę oznacza jakieś 30 kg. Nie pierwszy raz to robiłam i wiedziałam, że trzeba postawić na zdrową kuchnię i sport. Zaczęłam zatem regularnie ćwiczyć, biegać i chodzić na basen, no i wyrzuciłam z kuchni całe przetworzone jedzenie. Postawiłam na ograniczanie kalorii i samodzielne przygotowywanie różnorodnych posiłków. Kładę nacisk na "różnorodnych", bo ile można jeść w kółko tak samo przyrządzone warzywa...  Zaczęłam przeglądać strony internetowe w poszukiwaniu inspiracji do gotowania i znalazłam kanał na Youtube "Skutecznie.tv", a potem blog. Nieśmiało zaczęłam eksperymentować z przepisami, krok po kroku śledząc filmy instruktażowe autorki. Obliczałam dzielnie przy tym wartości kaloryczne, czasem zamieniałam produkty na "chudsze". Początkowo ponosiłam wiele porażek, bo moja kuchnia swoim wyposażeniem daleko odbiega od standardów. Wynajmuje maleńkie mieszkanie i nigdy nie inwestowałam w sprzęty kuchenne, przecież większość wypłaty wydawałam zawsze na książki! Powoli zaczęło się to zmieniać... Zaczęłam odwiedzać sklepy ze sprzętem AGD, bawiło mnie kupowanie różnych dziwnych foremek do tart i muffinek, żaroodpornych naczyń, a na urodziny sprawiłam sobie... blender! Jak nie ja!   



Mój chleb według przepisu p. Magdy
https://www.youtube.com/watch?v=PER4vpqWfo0

Nauczyłam się piec chleb, taki prawdziwy - na zakwasie! I wcale nie okazało się to tak trudne, jak na początku myślałam. Nawet z moim starym, gazowym piekarnikiem, w którym od lat był zepsuty wskaźnik temperatury. Kupiłam w Praktikerze nowy wewnętrzny termometr i po wielu próbach teraz już wiem - jeśli chcę osiągnąć temperaturę 180°C muszę pootwierać w kuchni wszystkie szafki obok piekarnika i dodatkowo okno w pokoju (w kuchni takowego nie posiadam). Jeśli piekę chleb i potrzebne jest 220°C - zamykam wszystko plus drzwi do kuchni! Takie to "proste" :) :) :) 










Potem pojawiły się różne przepisy:  bułeczki z farszem, jogurtowe chałki, różne rodzaje chleba.









Czasem dodawałam coś od siebie np rodzynki :), ale i tak trzymałam się przepisu!




Nie należy się poddawać, ja zaczynałam niepewnie, powoli i najpierw tysiąc razy oglądałam filmy na Skutecznie.tv sprawdzając jaką np. konsystencję ma ciasto u p. Magdy, a jaką u mnie. Moje koleżanki testowały "zjadliwość" moich dań, a ich wskazówki dodatkowo mi pomogły osiągnąć cel - nauczyć się zdrowo gotować i piec. Ale nic nie zastąpi serdecznego głosu p. Magdy, jej uśmiechu i wiary w to, że mi też się uda przygotować podobne danie, jeśli tylko posłucham jej wskazówek. Zawsze już będzie moim kulinarnym guru. Możecie sobie zatem wyobrazić moją reakcję na jej książkę kucharską! Oczywiście, że musiałam ją mieć! Dzielnie leży w kuchni i choć już jest trochę poplamiona od wertowania jej nie zawsze czystymi łapkami (jak to przy gotowaniu bywa najczyściej) zawsze do niej zaglądam w poszukiwaniu inspiracji, motywacji, a czasem nawet pocieszenia, gdy coś mi nie wyjdzie... 



POLECAM książkę, blog i kanał na Youtube. Zamieszczę też kilka zdjęć moich dań z linkami do oryginalnych przepisów.



Anna M.

P.S. Udało mi się schudnąć 23 kg i nadal się nie poddaję! 





omlet bananowy ///  LINK




ciastka kawowe  /// przepis


wytrawny chlebek /// LINK




moja domowa nutella  - link


placek ziemniaczany - link



pierogi ///   link



pizzerinki  // link



muffinki pizzowe  -  link



domowa pita  - link




Jagodzianki -  link








Recent Posts